Na rynku brakuje szczepionek

Zdobycie w Polsce szczepionki
przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego prowadzącego do nowotworów jest nie lada wyzwaniem. Fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

– Żona chorowała na raka szyjki macicy, to był bardzo ciężki czas dla całej rodziny. Strach nie opuścił nas zresztą do dziś, każde kontrolne badanie to niepewność, czy nowotwór nie wrócił. Mamy dwie córki, które z racji choroby żony są w grupie podwyższonego ryzyka. Chciałbym je jakoś zabezpieczyć przed jej losem, a jak wiadomo, najlepszym sposobem jest profilaktyka, czyli szczepienia (o czym teraz mówią wszyscy). Od kilku lat lekarz mi radzi zaszczepienie dziewczynek, a ja poszukuję wszędzie szczepionek. Ostatnio znalazłem jedną dawkę w Krakowie, ale ja potrzebuję dwóch, a potem dwa razy kolejnych dwóch, bo skuteczność szczepienia w wieku kilkunastu lat, a tyle mają już córki, osiągana jest po podaniu trzech dawek. I kupna ich nikt mi nie jest w stanie zagwarantować – mówi pan Daniel (nazwisko do wiadomości redakcji).

Mężczyzna dodaje, że nawet po tę jedną dawkę do Krakowa musiałby jechać osobiście i przywieść ją w lodówce, bo tak przewiduje jej producent. Musiałby także za nią zapłacić około 500 zł. Strach przed chorobą córek sprawia jednak, że zapłaciłby za nią każde pieniądze. Niestety, nigdzie jej nie ma, chociaż Polska jest obecnie chyba jedynym krajem w UE, w którym nie ma dostępnej szczepionki przeciwko HPV finansowanej z rządowych pieniędzy. Chodzi o Gardasil 9, zabezpieczający przed 9 typami tego wirusa. Tymczasem w Narodowej Strategii Onkologicznej zapisano, że od stycznia 2021 r. refundowane będzie szczepienie dziewczynek przeciwko wirusowi HPV, a ministerstwo zapowiedziało to jeszcze w 2020 roku. Minister Łukasz Szumowski mówił wtedy, że to konieczność, bo „szczepienie może zredukować do zera raka szyjki macicy”. Pytany zaś, czy szczepienie będzie bezpłatne dla każdej dziewczynki od 9. roku życia niezależnie od miejsca zamieszkania, potwierdził, że tak będzie wszędzie. Niestety, było to tuż przed wybuchem epidemii koronawirusa, który skupił na sobie uwagę wszystkich, jakby inne choroby przestały nagle istnieć. – A nie przestały. Mamy teraz nadpodaż szczepionek na koronawirusa, którymi mało kto chce się już szczepić i całkowity brak szczepionki, która też ratuje życie, a państwo nie robi nic by to zmienić – mówi gorzko mężczyzna.

4-krotnie większe zapotrzebowanie

Zanim rząd zadeklarował ochronę nastolatek przed zakażeniem, szczepienia były wprowadzane i finansowane przez samorządy w ramach programów promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej. W regionie ten trud wzięły na siebie samorządy Boguchwały, Pilzna i Rymanowa, który szczepił i dziewczynki, i chłopców. Niestety, szczepionek zaczęło brakować. Producenci (na rynku jest dwóch dostawców – MSD Polska i GSK), wysłały informację do samorządów, które dopiero planowały akcję, żeby się wstrzymały z jej realizacją. Jak tłumaczyła firma MSD Polska, produkcja trwa kilka lat, a zapotrzebowanie globalne na preparat zwiększyło się w ostatnich latach nawet czterokrotnie. Nie ma w związku z tym szans, by na rynek polski firma dostarczyła potrzebne ilości. Dlatego nie ma co liczyć na powszechny dostęp produktu od 2021 r. Firma apelowała nawet do lekarzy, żeby nie szczepili pacjentów ich preparatem kupionym w aptece. Powód znów ten sam: nie ma pewności, czy uda się zdobyć ten sam preparat na kolejny raz. Drugi z producentów, GSK, dostawca równie skutecznej szczepionki, choć mniej „walentnej”, czyli działającej na mniejszą liczbę typów wirusa, przekonywał, że może w rok się wyrobi. Ale nadal nie są znane szczegóły, nie ma więc gwarancji co do zaopatrzenia rynku.

100 tys. zgonów rocznie

Wirus brodawczaka ludzkiego HPV jest odpowiedzialny za zachorowania na raka szyjki macicy, ale też – jak wskazują badania z ostatnich lat – nowotwory rejonu głowy i szyi, a także sromu, pochwy, prącia i odbytu. Nowotwory złośliwe są drugą przyczyną zgonów Polaków. W naszym kraju notuje się rocznie ok. 160 tys. zachorowań na nie, z czego rocznie umiera aż 100 tys. pacjentów. Wzrastająca liczba zgonów z powodu nowotworów wynika przede wszystkim ze zbyt późnej wykrywalności.

Anna Moraniec

3 Responses to "Na rynku brakuje szczepionek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.