Na ulicę Narutowicza może runąć ziemia ze szczątkami zmarłych

Odgrodzenie cmentarza od ul. Narutowicza jest naprawdę liche. Fot. Autor
Odgrodzenie cmentarza od ul. Narutowicza jest naprawdę liche. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Cmentarz może się osunąć na jezdnię.

Skarpa, na której znajdują się groby cmentarza parafialnego pw. Wszystkich Świętych w każdej chwili może osunąć się na ul. Narutowicza. Groby znajdują się znacznie wyżej od poziomu drogi, a mimo tego dzieli ją od niej liche ogrodzenie, które w wyniku ostatnich deszczy zaczyna chylić się na stronę ulicy.

O zagrożeniu osunięcia się grobów na ul. Narutowicza mieszkańcy mówią od dawna. Aktywni w tym zakresie są zwłaszcza działacze Regionalnego Towarzystwo Kultury im. Juliana Macieja Goslara, którzy od lat postuluje o budowę nowego ogrodzenia nekropolii.

Aby nie być gołosłownymi, regionaliści przedstawili władzom miasta kilka opracowań koncepcyjnych tejże inwestycji i zadeklarowali, że wykorzystają pieniądze z publicznych zbiórek, które organizują co roku 1 listopada do ratowania zabytków cmentarza.

Nic już nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć prace
Burmistrz Jan Zuba (57 l.) bezradnie rozkładał ręce tłumacząc, że ul. Narutowicza to droga wojewódzka i nie bardzo może ingerować w jej bezpośrednie otoczenie. Argument ten jest już jednak nieaktualny, bo po połączeniu drogi wojewódzkiej w stronę Mielca z krajową „dziewiątką” ul. Narutowicza przeszła pod zarząd gminy. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby rozpocząć inwestycję, co też na ostatniej sesji Rady Miejskiej obiecał burmistrz:

Zamierzam zorganizować spotkanie z udziałem zarządu RTK i proboszcza parafii pw. Wszystkich Świętych, ks. Lucjana Szulmierza, na którym zaproponuję rozpoczęcie prac projektowych związanych z budową ogrodzenia cmentarza od strony tej ul. Narutowicza – zapowiedział Zuba. – Chciałbym, żebyśmy wspólnie zajęli się tym tematem – zaznaczył.

Zniknie chodnik od ul. Narutowicza?
Burmistrz nie kryje, że przedsięwzięcie będą kosztowne. – Bez bardzo solidnych i kosztownych prac będą problemy z zabezpieczeniem tej części cmentarza – przekonuje. – Muszą być one uzgadniane z konserwatorem zabytków. Dodatkowo od wewnętrznej strony nekropolii powinien pojawić się chodnik, który zabezpieczy dostęp do grobów. Bo dziś jest tam ścieżka, która grozi… przesunięciem całego terenu na jezdnię – ostrzega.

Wszystko wskazuje na to, że po wybudowaniu nowego ogrodzenia zniknie ciąg dla pieszych przy ul. Narutowicza. – W tej chwili jego szerokość wynosi pół metra – mówi Zuba. – Podczas budowy nowego ogrodzenia, które będzie musiało być naprawdę bardzo solidne, na odpowiednich palach nie będzie możliwości przysunięcia od niego nagrobków. Wręcz przeciwnie. Chodnik od strony cmentarza najprawdopodobniej trzeba będzie zlikwidować.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.