
RZESZÓW. Specjaliści krytykują zmiany w ustawie o kierujących pojazdami.
24 w sierpnia wchodzi w życie nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, według której, osoba posiadająca prawo jazdy kat. B minimum trzy lata będzie mogła prowadzić motocykl o pojemności do 125 cm sześc. bez dodatkowego przygotowania.
Obecnie, aby prowadzić motocykl o pojemności do 125 cm sześc., trzeba mieć prawo jazdy kat. A1. Należy przejść szkolenie i pozytywnie zdać egzamin teoretyczny oraz praktyczny, co i tak okazuje się dla wielu chętnych zbyt trudne.
– W lipcu egzamin praktyczny na kat. A1 zdało ok. 40 osób – mówi Marek Ząbek, dyrektor WORD w Rzeszowie. – To są osoby, które przeszły szkolenie i wcześniej zdały egzamin teoretyczny – zaznacza.
Środowisko jest sceptyczne
Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego jest zdania, że te osoby, które nagle zdobędą uprawnienia, powinny przejść przynajmniej kilku-, kilkunastogodzinne przeszkolenie w ośrodku nauki jazdy.
– Wszyscy nasi egzaminatorzy sceptycznie wypowiadają się na temat tej zmiany przepisów, bo w dzisiejszych czasach te motocykle są tak zaawansowane technologicznie, że mogą osiągać naprawdę duże prędkości, a jazda bez przeszkolenia może doprowadzić do tragedii – dodaje.
Motocykl z silnikiem o pojemności 125 cm sześc. osiąga moc 8,3 kW i jest w stanie rozwinąć prędkość do 140 km/h. Podróż takim pojazdem bez doświadczenia może być niebezpieczna nie tylko dla kierowcy.
Z danych policji wynika, że w 2013 roku na drogach doszło do 884 wypadków, gdzie sprawcą był kierujący motorowerem. Zginęło 39 osób, a 963 zostały ranne. W tym samym czasie doszło również do 967 wypadków, w których sprawcą był motocyklista. Zginęło w nich aż 146 osób i 957 zostało rannych. Sami motocykliści nie są przekonani do zmiany przepisów.
Będzie więcej wypadków
– Generalnie uważam, że upraszczanie przepisów jest jak najbardziej pozytywne, ale takie osoby powinny przejść chociaż jakieś drobne przeszkolenie – mówi Paweł Straus, prezes Stowarzyszenia Motocyklistów Grupa Południe. – Myślę, że tak to powinno wyglądać, bo jazda samochodem różni się od jazdy na motorze, który ma dwa koła i przewraca się na boki. Zdaje sobie sprawę z tego, że na drogach może dochodzić do większej liczby wypadków spowodowanych przez niedoświadczonych motocyklistów, a krytyka spadnie na całe środowisko, dlatego apeluję do zdrowego rozsądku tych osób i mam nadzieję, że bez przygotowania nie będą wyjeżdżać na ulice – dodaje.
Blanka Szlachcińska



13 Responses to "Na ulice wyjadą motocykliści bez szkolenia"