
RANIŻÓW. – Sześć milionów w skali roku można byłoby zainwestować na terenie gminy, gdyby Raniżów wydawał tyle samo na urzędników, co porównywalny ludnościowo Majdan Królewski – uważa Kazimierz Mikołajczyk, sołtys Staniszewskiego.
Statystyki wskazują na to, że koszt utrzymania majdańskiej administracji wynosi 192 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca w skali roku, natomiast w Raniżowie jest to 343 zł.
– Różnica między tymi gminami to 151 zł – zauważa sołtys Mikołajczyk. – Kwotę tę należałoby pomnożyć przez 7,7 tys. osób, to daje nam ok. 1,2 mln zł. Gdyby potraktować to jako wkład własny do inwestycji unijnych, wychodzi 4,5 mln zł. A więc mamy zadanie za ok. 6 mln zł w skali roku. A tu chce się likwidować oddziały w szkole w Staniszewskiem, żeby znaleźć 200 tys. zł. Oszczędności niech urzędnicy szukają u siebie, a nie u naszych dzieci!
Nie od dziś opozycja oskarża wójta Daniela Filę o “rozdmuchiwanie” administracji. Radny Karol Ozga uważa, że obecne rządy to zaprzeczenie oszczędności. – Na “dzień dobry” wójt zażyczył sobie dwie sekretarki. Potem Rada Gminy podjęła decyzję o podwyżce jego pensji o 2 tys. zł. Kolejne koszty to stworzenie Zakładu Utrzymania Porządku i rozbudowa Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji, na który wydaliśmy krocie – wyliczał Ozga.
pg



One Response to "Na urzędników Raniżów traci miliony"