
Tegoroczne wakacje nie są takie same, jak wcześniej. Stan epidemii nadal trwa, a zagrożenie koronawirusem sprawia, że przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej nadal stosują zasady reżimu sanitarnego. Dominują teleporady, a pacjenci wymagający osobistej wizyty są zapraszani na określone godziny, po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu przez telefon. Dotyczy to wszystkich – także osób, przebywających na urlopach poza miejscem swojego zamieszkania. Powinni o tym pamiętać urlopowicze, przyzwyczajeni do tego, że w razie potrzeby po prostu udają się do najbliższej przychodni, bo tak robili przez całe lata. Lekarze rodzinni radzą jednak, by szczególnie dobrze przygotować się do wyjazdu wakacyjnego. Uczulają by nie zapomnieć o zabraniu ze sobą dokumentacji leczenia, w tym kart informacyjnych z pobytu w szpitalu, niezbędnych w sytuacji pogorszenia stanu zdrowia i konieczności skorzystania z pomocy medycznej poza miejscem zamieszkania. Dla osób przewlekle chorych najważniejsze jest zaopatrzenie się w leki na czas urlopu. Jeśli zdarzy się, że zabraknie nam leków, konieczna jest nowa recepta. W tym celu dzwonimy do swojej przychodni. Otrzymamy kod recepty, a ten wraz z naszym peselem umożliwi wykupienie leku. Jedną z licznych zalet teleporady jest właśnie to, że odległość jej nie ogranicza, można się skontaktować ze swoim lekarzem będąc na drugim końcu kraju. Ta sama zasada dotyczy nagłych zachorowań, które nie wymagają skorzystania z pomocy pogotowia czy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Pierwszy telefon powinien być wykonany do tej przychodni, w której się leczymy. Lekarz, który zna pacjenta, łatwiej oceni, czy jego problem można rozwiązać w formie telefonicznej porady, czy też wymaga osobistego zbadania przez lekarza POZ w miejscu naszego letniego pobytu.
am


