
Ul. Jana Wiktora to ważny trakt dzielnicy przemysłowej Kolbuszowej, w której funkcjonują zakłady pracy. Problem w tym, że stan tego traktu jest fatalny. Skarżą się na to zarówno pracownicy okolicznych firm, jak i poruszający się tamtędy mieszkańcy.
– Jest bardzo dużo interwencji w tej sprawie. Sam otrzymuję ich wiele. Ta ulica wygląda jak po bitwie o Kolbuszową, jak po jakimś bombardowaniu. Widziałem tam wyrwy, na których można powiesić auto – alarmował radny miejski, Krzysztof Wójcicki.
Burmistrz Jan Zuba tłumaczył, że ul. Wiktora w przyszłym roku czeka generalny remont wraz z przebudową kanalizacji. Tyle, że problem z wyrwami jest tu i teraz.
– Po świętach dokonamy oszacowania strat w nawierzchniach asfaltowych, ogłosimy przetarg i wyłonimy wykonawcę remontu także i tej ulicy. Najwcześniej będzie jednak to możliwe w maju. Dlatego staramy się na bieżąco ratować sytuację – zapewnia burmistrz. – Firma, która wygrała przetarg na remonty dróg żwirowych, zasypie tam dziury sfrezowanym asfaltem. I będzie to robić systematycznie co tydzień do momentu załatania ich masą asfaltową, czyli do maja. Oczywiście to wszystko kosztuje, ale nie mamy wyjścia.
– Z ul. Wiktora jest ogromny problem. Tam wybijają jakieś wody. Nie wiadomo skąd się one biorą. Jest tam więc ciągle mokro. My ten problem rozwiążemy na etapie przebudowy kanalizacji, ale będzie to miało miejsce dopiero w przyszłym roku – zastrzegł burmistrz.
Paweł Galek



One Response to "Na Wiktora jak po bombardowaniu"