
RZESZÓW. Czy Most Zamkowy w Rzeszowie stanie się drugim w mieście mostem zakochanych?
Na jego barierkach zakochane pary wieszają kolejne kłódki, które mają symbolizować ich wieczną miłość. Wcześniej zwyczaj ten zagościł na kładce na Podpromiu.
Romantyczny rytuał rzeszowianie zaczerpnęli z Paryża, gdzie na moście Pont des Arts turyści powiesili już tysiące podpisanych kłódek. Przed ich zatrzaśnięciem para zakochanych musi ślubować sobie miłość, a następnie się pocałować. Kluczyk do podpisanej imionami i datą kłódki ląduje natomiast w Sekwanie.
Czy ta świecka tradycja przyjmie się również w Rzeszowie? Jak na razie na Moście Zamkowym wisi tylko 12 kłódek, w tym kilka zardzewiałych (czyżby miłość zgasła?). Niektórzy mówią, że to już staromodne, a najmocniejszą więzią łączącą zakochanych jest dziś ponoć… kredyt hipoteczny.
ar



5 Responses to "Nad Wisłokiem jak nad Sekwaną"