Nadal gramy z orkiestrą Owsiaka i pomagamy aż miło

3.qxd„Największa orkiestra świata” przez ćwierć wieku jednoczy Polaków. I nawet wycofanie się publicznej telewizji z transmitowania przebiegu „grania”, na co liczyli niektórzy zawistnicy, nie podzieliło Polaków. Krytyka WOŚP ze strony niektórych środowisk nie odbiła się także negatywnie na wynikach zbiórki. Wręcz przeciwnie – w ubiegłym roku orkiestra uzbierała w skali kraju rekordowe 72 mln złotych. W tym roku, już po pierwszym podliczeniu, w kasie orkiestry znalazło się ponad 62 mln zł (w ubiegłym roku ponad 43 mln zł). A ostateczne rozliczenie, po zakończeniu wszystkich aukcji, na pewno przyniesie kolejne 20 – 40 mln zł. Nie udało się więc zazdrośnikom ostudzić naszych gorących serc. Na szczęście.

Niech to granie trwa do końca świata i jeden dzień dłużej – mówią dyrektorzy i lekarze podkarpackich placówek medycznych, do których od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka trafił już sprzęt wart ok. 30 mln zł. Bo nie ma szpitala w regionie, gdzie nie byłoby wysokiej klasy sprzętu z naklejonym nań serduszkiem, czyli darem od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. A te serduszka codziennie „biją” dla tysięcy dzieci. W pompach infuzyjnych, monitorach oddechu, inkubatorach, respiratorach, kardiomonitorach, aparatach USG, RTG…

A przecież orkiestra gra teraz nie tylko dla najmłodszych pacjentów. Od kilku lat wolontariusze zbierają dla godnej starości, a kupowany sprzęt trafia do oddziałów geriatrycznych i zakładów opiekuńczo-leczniczych w postaci łóżek sterowanych elektrycznie z regulacją wysokości, foteli kąpielowych czy materacy przeciwodleżynowych. Trafia do pacjentów, którzy leżeli nieraz w urągających warunkach, na skrzypiących łóżkach z tzw. odzysku. Można powiedzieć, że wkrótce nie będzie w Polsce osoby, która nie miała styczności, której nie pomógł sprzęt od Owsiaka. Skąd więc ta mowa nienawiści u niektórych, to nawoływanie w necie „Nie daję Owsiakowi”? Dlaczego akcja, która od lat wzbudza entuzjazm i podziw na całym świecie wywołuje kontrowersje? Czy my nie potrafimy wznieść się ponad podziały? Czy garść oszołomów może zepchnąc nas z dobrej drogi pomocy innym, pozbawić nas wrażliwości, empatii, szczerych chęci? A swoją drogą, ciekawe czy nienawistni krytycy WOŚP, w chwili gdy trafią do szpitala, będą mieli na tyle odwagi i przyzwoitości, by powiedzieć „Nie, tym aparatem z naklejonym serduszkiem orkiestry proszę mnie nie badać. Nie dołożyłem/am do niego ani jednej cegiełki, więc dziękuję”. A może zechcieliby np. nosić przy sobie deklarację o treści: Jeżeli kiedykolwiek ja albo moje dzieci czy ktoś z rodziny trafi do szpitala nie życzymy sobie, żeby nas leczono za pomocą sprzętu od WOŚP”. To byłoby uczciwe.

Redaktor Anna Moraniec

11 Responses to "Nadal gramy z orkiestrą Owsiaka i pomagamy aż miło"

Leave a Reply

Your email address will not be published.