Opisana poniżej “nagroda” dla Rzeszowa to kwintesencja tego co się w naszym mieście dzieje. Wszystko, co się robi, obliczone jest na poklask i pokazanie, jakim świetnym prezydentem jest Tadeusz Ferenc.
Tymczasem kiedy jak w pokerze ktoś powie “sprawdzam”, za każdym razem okazuje się, że nasz prezydent blefuje. Nie inaczej było i tym razem. W każdym słowniku, w którym szukałem dokładnego znaczenia słowa nagroda, jest napisane, że nagrodę można “dostać”. W żadnym nie znalazłem, że można ją “kupić”. Skoro więc miasto zamiast dostać nagrodę, kupiło ją, to taką nagrodę można potłuc o kant d…
KRZYSZTOF PIPAŁA
Przeczytaj: „Kupiona nagroda”



2 Responses to "Nagrody nie można kupić"