Najczęściej jadą do zawału, udaru i wypadku

Ratownicy od lat sygnalizują, że mają za mało ambulansów. Fot. Wit Hadło
Ratownicy od lat sygnalizują, że mają za mało ambulansów. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. W tym roku ratownicy wyjeżdżali na ratunek już ponad 30 tys. razy.

Do jakich zdarzeń najczęściej jadą ratownicy medyczni? – Do nagłych zachorowań z przyczyn kardiologicznych lub neurologicznych, czyli zawałów i udarów. Wynika to z faktu, że społeczeństwo się starzeje, a prowadzony tryb życia (mało śpimy, dużo pracujemy, w dodatku w ciągłym stresie) prowadzi do szybszego „zużycia” zdrowia – mówi Łukasz Hudzik, ratownik medyczny i dyspozytor WSPR w Rzeszowie.

Ratownik przyznaje, że wyjazdów na ratunek jest coraz więcej, dochodzi nawet do tego, że dyspozytorzy są zmuszeni korzystać z pomocy jednostek straży pożarnej.

Nie ukrywa, że konieczne byłoby dokupienie 3 ambulansów. Odpowiednio rozlokowane skróciłyby czasy dojazdu i poprawiłyby zabezpieczenie. Lokalizacja karetki na ul. Strażackiej skróciłaby dojazd do ul. Sikorskiego, osiedla Biała i gminy Tyczyn i Błażowa, ambulans po zachodniej stronie np. na węźle autostrady, przyspieszyłby dojazd do pacjentów tej strony Rzeszowa, czyli Bratkowic, Mrowli, Lipia, Głogowa Młp. i całej autostrady, a w Boguchwale – gminy Lubenia i drogi nr 19. – Przejechanie w godzinach szczytu ulicą Podkarpacka na tyle szybko, by zmieścić się w przewidzianym ustawą czasie jest przedsięwzięciem karkołomnym – mówi ratownik.

– Od lat sygnalizuje, że mamy za mało ambulansów do obsługiwanej populacji, że zespoły wjeżdżają po 10 – 11 razy na dobę, podczas gdy w innych rejonach Podkarpacia 2 lub 3. Dyspozytornia w Krośnie dysponuje 20 ambulansami, mając do zabezpieczenia 400 tys. ludzi, podczas gdy my 17 ambulansami zabezpieczamy populacje licząca 640 tys. (wliczając w to studentów i osoby dojeżdżające do pracy) – mówi Andrzej Kwiatkowski, dyrektor WSPR w Rzeszowie.

Anna Moraniec

12 Responses to "Najczęściej jadą do zawału, udaru i wypadku"

Leave a Reply

Your email address will not be published.