
W październiku br. znacząco wzrosła liczba zgonów w porównaniu do tego samego okresu z poprzedniego roku. Na Podkarpaciu liczby są nawet o 70 proc. wyższe. Mamy więc jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności – całe 2 procent, podczas gdy wartość ta dla Polski to 1,5 proc. (stan na 19 listopada). W listopadzie nic nie zmieniło się na lepsze. Z danych Rejestru Stanu Cywilnego za pierwszy tydzień listopada (od 2. do 8. dnia miesiąca) wynika, że zmarło w tym czasie aż 16,1 tys. Polaków, podczas gdy przed rokiem w tym samym okresie odnotowaliśmy w Polsce 7,6 tys. zgonów.
Śmiertelność w całej Polsce uległa więc podwojeniu – i to z naddatkiem (wzrost o 112 procent). Zmarło o 8,5 tys. więcej osób niż przed rokiem – podczas gdy oficjalne statystyki zgonów z powodu COVID-19 mówią nam o około 2,5 tys. ofiar śmiertelnych w tym okresie. Pozostałe 6 tys. ofiar zmarła z powodu innych chorób? Jakich? – Odpowiedź na to pytanie będzie możliwa dopiero po opracowaniu szczegółowych danych o przyczynach zgonów. Obecnie możemy mówić jedynie o wzroście liczby zgonów w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku – dowiadujemy się w GUS. – Rysująca się tendencja wzrostowa, oprócz trwającej pandemii, niewątpliwie ma również związek ze wzrostem liczby ludności w starszym wieku, a tym samym rosnącą grupą osób, dla której prawdopodobieństwo zgonu jest wyższe.
Co z tym Podkarpaciem?
W województwie podkarpackim w październiku 2020 r. zmarło 2909 osób – o 84 proc. więcej niż rok wcześniej. – Pomimo jednej z najmłodszych struktur wieku ludności i stwierdzonej liczbie zachorowań na średnim czy wręcz niskim poziomie, odnotowano największy wzrost liczby zgonów w analizowanych okresach – ponad 70 proc. Umieralność na COVID-19 w zestawieniu z liczbą stwierdzonych zakażeń jest tu najwyższa w całej Polsce. Wskaźnik śmiertelności na COVID-19 wynosi tu 2 proc., tymczasem wartość dla całej Polski- wynosi 1,5 proc. – informuje nas GUS.
Lekarze nie mają wątpliwości, że wzrost śmiertelności jest „żniwem pandemii”. Wskazują dwa powody: chorowanie na COVID-19 i dług zdrowotny – czyli wstrzymanie leczenia innych chorób.
10 podkarpackich powiatów, w których procentowe wzrosty zgonów były najwyższe: bieszczadzki (360 proc.), ropczycko-sędziszowski (252 proc.), strzyżowski (180 proc.), dębicki (161 proc.), miasto na prawach powiatu Przemyśl (159 proc.), krośnieński (159 proc.), przeworski (145 proc.), jarosławski (130 proc.), przemyski (122 proc.), sanocki (119 proc.).
Anna Moraniec



4 Responses to "Najgorzej jest na Podkarpaciu"