
MIELEC. Pojemniki na odpady problemowe są już na każdym osiedlu.
Stare farby, rozpuszczalniki, kleje, pianki techniczne, baterie, środki ochrony roślin, pęknięte termometry, przeterminowane leki, trutki na gryzonie czy inne substancje chemiczne, które zalegają od lat – to problem, który od poniedziałku (5 bm.) w końcu można bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczy zebrać takie odpady do worka i wyrzucić do pojemnika specjalnie podstawionego na każdym z mieleckich osiedli.
W niemal każdym gospodarstwie domowym przechowywane są odpady, z którymi nie wiadomo co zrobić. Nie nadają się do śmietnika, bo porzucone i poza kontrolą mogą być niebezpieczne, ale w domu zajmują miejsce. Ale z drugiej strony – coś z nimi trzeba zrobić.
– Zawsze można zawieźć te odpady do Punktu Selektywnego Zbierania Opadów Komunalnych i tam, odpowiednio przygotowane, je oddać. Zdajemy sobie jednak sprawę, że zajmuje to czas i oznacza pewien wysiłek – przyznaje Wiesław Ciężadło, dyrektor ds. eksploatacyjno-technicznych w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Mielcu. – Wyszliśmy mieszkańcom naprzeciw i postawiliśmy pojemnik na każdym osiedlu, tuż obok ich bloku czy domu. Wywóz ten odbywa się według harmonogramu dostępnego na naszej stronie: www.mpgk.mielec.pl. Ta oferta nie dotyczy jednak firm – zastrzega Ciężadło.
– Chodzi tak o czystość w mieście i ekologię, jak i o bezpieczeństwo mielczan – dodaje Matek Bąbała, prezes MPGK. – Np. odpady nietypowe to często bardzo agresywna chemia, której właściwości dodatkowo zmieniają się z czasem, stają się nieprzewidywalne. Większość produktów ma określone terminy ważności, ponieważ sam producent po tym czasie nie ręczy już za ich działanie i oddziaływanie na środowisko. Chcemy zachęcić do systematycznego pozbywania się tych odpadów w odpowiedni sposób.
Paweł Galek


