
BOGUCHWAŁA. Konstrukcja chwiejnej przeprawy jest rodem z Ameryki Południowej, a nie ze środka Europy. Teraz zamiast kładki będzie most.
Piesza kładka z Boguchwały przypomina kładki montowane w amazońskiej dżungli. Drewniane zniszczone deski, porozrywane siatki ochronne… Już po przejściu kilku kroków kładka zaczyna niebezpiecznie przechylać się raz w jedną, raz w drugą stronę. Ta przeprawa nad rzeką ma już ponad 60 lat. Mieszkańcy Boguchwały codziennie ryzykują przechodząc przez kładkę nad Wisłokiem, łączącą Rzeszów z gminą Bochuchwałą. Jedynym wyjściem jest ją rozebrać i w innym miejscu wybudować most z chodnikami.
– Zawarliśmy porozumienie z władzami miasta Rzeszowa – poinformował Piotr Klimczak, wiceburmistrz Boguchwały. – Teren na którym zlokalizowana jest kładka z jednej strony należy do naszej gminy, z drugiej jest już własnością Rzeszowa. Dlatego powyżej zalewu, w rejonie ulicy Budziwojskiej powstanie nowy most na Wisłoku, a kładka zostanie rozebrana.
Koszt inwestycji – budowa drogi dojazdowej prowadzącej przez ul. Porąbki i mostu (będzie miał po jednym pasie w obu kierunkach) wraz z chodnikiem i ścieżka rowerową – szacuje się na ok. 12-14 mln zł. Pieniądze w połowie mają przekazać miasto Rzeszów i gmina Boguchwała. Władze gminy Boguchwała planują pozyskać środki z Unii Europejskiej i z powiatu rzeszowskiego.
Mariusz Andres



One Response to "Namiastka amazońskiej dżungli w…Boguchwale"