Napadali prostytutki z konkurencji. Trafili w ręce policji

Podczas przeprowadzonych w sprawie przeszukań zabezpieczono gotówkę o łącznej wartości około 300 tys. zł, pistolety pneumatyczne, broń hukowo-gazową oraz 62 sztuki amunicji. Policjanci zatrzymali łącznie 7 osób. Fot. CBŚP

Funkcjonariusze z rzeszowskiego CBŚP rozbili gang, którego członkowie prowadzili agencje towarzyskie oraz brutalnie eliminowali konkurencję. Jak? Umawiali się na spotkania jako klienci, a potem grożąc bronią okradali kobiety oraz ich klientów. Na koniec informowali prostytutki, że jeżeli chcą dalej pracować, mogą to robić wyłącznie u nich. Proceder ukrócili policjanci, którzy zatrzymali 7 podejrzanych, w tym 40-letniego Daniela G. ps. Walker, szefa grupy. Grozi im nawet 15 lat więzienia.

Policjanci z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem prokuratorów z Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie od miesięcy rozpracowywali grupę. – Jej członkowie zajmowali się czerpaniem korzyści z cudzego nierządu oraz dokonywali rozbojów na kobietach świadczących usługi seksualne indywidualnie. Z ustaleń śledczych wynika, że gang działał na terenie województw: podkarpackiego, małopolskiego, mazowieckiego i śląskiego – wylicza nadkom. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.
Od początku 2020 r., aż do rozbicia grupy, w nadzorowanych przez nią agencjach towarzyskich, funkcjonujących w wynajmowanych mieszkaniach mogło „pracować” kilkadziesiąt kobiet, które do pracy w „mieszkaniówkach” werbowane były za pośrednictwem m.in. portali internetowych. – W zamian za organizację miejsca pracy, przygotowanie ogłoszeń dotyczących świadczonych usług seksualnych, a także ochronę oddawały część dochodu uzyskiwanego z prostytucji. Wszystko wskazuje na to, że miesięczny dochód z działalności agencji mógł wynosić nawet 60 tys. zł – informuje nadkom. Jurkiewicz.
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy umawiali się jako klienci, a potem dokonywali rozbojów z użyciem broni oraz innych niebezpiecznych narzędzi, próbując pozbyć się w ten sposób konkurencji. Podczas „napadów” oprócz kradzieży gotówki, biżuterii czy telefonów komórkowych należących do kobiet oraz ich klientów, informowali „sterroryzowane” prostytutki, że jeżeli nadal chcą „pracować”, mogą to robić, ale wyłącznie w ich agencjach towarzyskich.

Szef gangu zarobił prawie milion zł

W rozbiciu grupy wzięło udział blisko 150 mundurowych. Policjanci CBŚP z Zarządu w Rzeszowie wspierani byli przez kolegów z Zarządów w: Warszawie, Katowicach, Krakowie, Lublinie, policjantów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Rzeszowie i Krakowie, a także policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie i Krakowie oraz Komendy Miejskiej Policji.
Zatrzymano 7 osób i zlikwidowano 7 agencji towarzyskich. Jak informuje Prokuratura Krajowa, podjerzani to mężczyźni w wieku od 33 do 53 lat mieszkańcy Tarnowa, Gorlic i Krakowa oraz jedna kobieta obywatelka Ukrainy w wieku 38 lat. Wśród nich jest również Daniel G. ps. Walker – 40 – letni mieszkaniec Tarnowa, który kierował grupą. W toku śledztwa prokurator ustalił, że grupa prowadziła agencje towarzyskie na terenie Tarnowa i Krakowa.
Prokurator ustalił, że Daniel G. w okresie od stycznia 2020 r. do momentu zatrzymania tj. 16 marca 2021 r., w ramach zarządzanych przez siebie stacjonarnych agencji towarzyskich, z prostytucji co najmniej 100 kobiet osiągnął korzyść majątkową w łącznej kwocie około 870 tys. zł.
Zatrzymanym przedstawiono łącznie 30 zarzutów, w tym m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów, wymuszeń rozbójniczych, posiadania broni palnej bez wymaganego pozwolenia oraz niszczenia mienia. Pięciu z mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych na okres 3 miesięcy. Wobec pozostałych zastosowano dozory policyjne.
Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.
Śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań.

wk

Leave a Reply

Your email address will not be published.