Napadł na hotel, sterroryzował pracownicę i ukradł pieniądze

Od początku roku w Krośnie doszło do kilku napadów rabunkowych. Sprawców szuka policja. Fot. Wit Hadło

KROSNO. To nie jedyne w ostatnim czasie tego typu zdarzenie. Doszło jeszcze do 3 napadów rabunkowych na sklepy. W jednym z nich bandyta groził pracownicy nożem.

W nocy z wtorku na środę doszło do napadu na jeden z hoteli w Krośnie. Nieznany sprawca sterroryzował pracownicę przedmiotem, który przypominał broń i zażądał od przerażonej kobiety pieniędzy. Gdy je otrzymał, uciekł w nieznanym kierunku. Trwa na niego obława. W Krośnie można już mówić o czarnej serii napadów rabunkowych. Od początku roku było ich już kilka.

– Do zdarzenia doszło ok. godz. 2 w nocy. Do hotelu wszedł mężczyzna, który grożąc pracownicy przedmiotem przypominającym broń, zażądał wydania pieniędzy. Po otrzymaniu kilkuset złotych oddalił się w nieznanym kierunku. Obecnie analizujemy zapisy z kamer monitoringu i prowadzimy czynności mające na celu wytypowanie osób mogących mieć udział w tym zdarzeniu – mówi Patrycja Kandefer z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie. – Nie chcemy mówić nic więcej na ten moment, żeby nie spłoszyć sprawcy, bo trwają jego poszukiwania – dodaje.

Pracownicy hotelu przy ul. Pużaka na szczęście nic się nie stało. Kobieta jest w szoku.

Tamtej nocy w Krośnie miał miejsce jeszcze jeden napad rabunkowy. – Po godz. 22 doszło do włamania z kradzieżą do jednego ze sklepów przy ul. Kisielewskiego. Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że sprawca, bądź sprawcy po uszkodzeniu drzwi weszli do środka i ukradli kilkaset złotych oraz alkohol – relacjonuje Patrycja Kandefer. – W tym przypadku również prowadzimy czynności, które mają na celu wytypowanie sprawcy bądź sprawców tego zdarzenia.

Na tym nie koniec. Poprzedniej nocy około godz. 3 rabusie włamali się także do sklepu z alkoholem, który znajduje się przy ul. Pużaka. Z kasy sklepu zniknęły pieniądze, rabusie nie zabrali alkoholu.

Niestety, wciąż w ręce policji nie wpadł także sprawca napadu, do którego doszło 24 stycznia na sklep spożywczy przy ul. Wolności. Napastnik sterroryzował wówczas pracownicę sklepu nożem, a po otrzymaniu pieniędzy, których od niej zażądał zbiegł.

Nie wiadomo na tą chwilę, czy za tymi napadami stoi, bądź stoją te same osoby.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Napadł na hotel, sterroryzował pracownicę i ukradł pieniądze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.