
DĘBICA. Napastnik sterroryzował recepcjonistkę przedmiotem przypominającym pistolet.
Młody mężczyzna sterroryzował pracownice hotelowej recepcji grożąc jej przedmiotem przypominającym pistolet. Zażądał od niej pieniędzy, po zabraniu łupu zbiegł. Trwają jego poszukiwania.
Policja wciąż poszukuje sprawcy napadu na recepcjonistkę hotelu w Dębicy. Młody mężczyzna zagroził pracownicy żądając wydania pieniędzy. Uciekł kradnąc około 4 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano w hotelu przy ulicy Budzisz w Dębicy. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że sprawcą jest młody mężczyzna o wzroście około 180 cm. W chwili zdarzenia miał na sobie ciemną kurtkę, twarz zasłaniał kapturem. Przedmiotem przypominającym broń zmusił recepcjonistkę do wydania pieniędzy. Skradł kilka tysięcy złotych, po czym oddalił się z lokalu.
– Nie wiemy w tej chwili czy posługiwał się bronią czy tylko atrapą – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. Skierowane na miejsce policyjne patrole nie napotkały napastnika. – Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia wykonali oględziny zabezpieczając materiał dowodowy oraz nagrania z monitoringu – mówi Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
– Według naszych wstępnych ustaleń, rabuś najprawdopodobniej nie był profesjonalistą – mówi Jacek Żak. – Śledztwo jest na takim etapie, że nie mogę powiedzieć nic więcej.
– Apelujemy, aby osoby, które mogły widzieć opisanego mężczyznę w godzinach porannych w rejonie ulicy Budzisz skontaktowały się z miejscową Policją pod nr 997 – mówi Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Artur Getler


