
STALOWA WOLA. Zaraz po piątkowym zdarzeniu informowaliśmy, że był to wyjątkowy napad na bank. Złodzieje w biały dzień okradli placówkę Credit Agricole przy ul. Okulickiego. Nie wiadomo, ile dokładnie ukradli, ale nieoficjalnie mówi się o co najmniej 30 tys. zł.
Przestępców było dwóch i byli uzbrojeni w noże. Pracownice banku nie chciały pieniędzy wydać, za co zostały pobite. Po napadzie dwaj mężczyźni pobiegli w kierunku torów kolejowych, które są ok. 50 m od banku i tam rozdzielili się. Po drodze porzucali części ubioru. Wbrew wcześniejszym informacjom, tylko jeden z agresorów miał zakrytą twarz. To młodszy z przestępców, w wieku ok. 30-35 lat. Jest szczupły i ma ok. 180 cm wzrostu. Jego kompan jest starszy (ok. 40 lat), niższy (nie więcej niż 170 cm) i grubszy. Do tego jest łysy, albo na okoliczność napadu ogolił sobie głowę. Twarzy nie zakrywał i policja ma dokładny jego portret pamięciowy.
Napad został zarejestrowany przez bankowy monitoring. Ekipa techników kryminalistycznych zebrała sporo innych śladów. Znaleźli się też świadkowie, którzy widzieli uciekających złodziei, a mimo to nadal są oni na wolności. Stąd prośba o inne informacje o napadzie z 1 kwietnia. Ktokolwiek je posiada, niech dzwoni do Powiatowej Komendy Policji w Stalowej Woli: 15 877-33-20, 15 877-33-10 lub alarmowy 997.
jam


