
RZYM. Włoscy lekarze przywrócili 4-latce prawidłowe krążenie. Usta i dłonie dziewczynki nie są już fioletowe.
Dokładnie tydzień temu, 13 lutego w rzymskiej klinice Bambino Gesu odbyła się operacja serca 4-letniej Kornelki Krasoń z Kępia Zaleszańskiego. W akcję ratowania dziewczynki włączyły się setki mieszkańców Podkarpacia. Operacja przebiegła zgodnie z planem, a z każdym dniem dzielna pacjentka czuje się coraz lepiej.
Na ten dzień rodzice Kornelki czekali od dnia pojawienia się jej na świecie. Oczekiwanie na to, by „naprawić” serduszko 4-latki trwało bardzo długo. Potrzebne były pieniądze – ok. 40 tysięcy euro i te udało się zgromadzić blisko rok temu i miejsce w klinice, która podejmie się operacji dziewczynki.
– Operacja przebiegła zgodnie z planem i bez komplikacji. Po operacji rozmawiał z nami profesor i powiedział że serduszko szybko zaskoczyło i wystartowało do pracy. Do operacji musiało być zatrzymane. Codziennie będziemy rozmawiać z lekarzami, którzy z pomocą tłumacza będą przekazywać nam informacje o stanie Kornelki. Podczas operacji udało się również wyjąć nie potrzebny stent który podczas cewnikowania w 2015 roku uciekł kardiologom w Krakowie. Okazało się że Kornelka cały czas nie miała zrośniętej klatki piersiowej. Chodzi dokładnie o mostek. Jak na tak trudną i długą operację wszystko wygląda dobrze. Zaraz po operacji nie była bardzo opuchnięta i od razu miała piękne różowe usta oraz saturacje 100 czego nigdy u niej nie widzieliśmy – informuje mama Kornelki.
We wtorek, 18 lutego, przestano podawać dziewczynce dożylnie leki. Na środę zaplanowano spotkanie z fizjoterapeutą, który będzie prowadził z nią rehabilitację oddechową.
Operacja, którą przeprowadzono w Klinice Bambino Gesu w Rzymie miała na celu przywrócenie krążenia, które ma każdy zdrowy człowiek, to znaczy, że osobny jest obieg krwi natlenowanej i nienatlenowanej.
– Serce nigdy nie będzie całkiem „zdrowe”, a w przyszłości konieczna będzie operacja wymiany naczynia, które zostało wstawione jako brakujący pień płucny, dlatego że Kornelka urośnie, a on niestety nie. Dzięki tej operacji, która się właśnie odbyła Kornelka ma mieć jednak kondycję jak zdrowy człowiek. Zmianę widzimy od razu, wcześniej jej usta i dłonie były fioletowe z niedotlenienia, teraz mają piękny różowy kolor. Przed nami teraz spokojny powrót do zdrowia i rehabilitacja – mówi pani Agata, mama dziewczynki. – Jestem bardzo dumna z Kornelki, bo bardzo dobrze znosi pobyt w szpitalu. W ogóle nie marudzi, a z każdym dniem humor jej coraz bardziej dopisuje. Leżąc na OIOM-ie, gdy nie mogła jeść powiedziała, że chyba umrze z głodu – opowiada pani Agata, mama dziewczynki. – Wszyscy tutaj zachwycają się kolorem włosów naszych córek, bo jest tu dość niespotykany. Nawet ludzie nas zaczepiają na ulicy żeby nam to powiedzieć, niektórzy pytają, czy włosy są ufarbowane?! Jeszcze raz dziękujemy za wsparcie jakie teraz od wszystkich otrzymaliśmy i podczas zbiórki pieniędzy na operację, bo dzięki Wam tu jesteśmy. W szczególności dziękujemy za wasze dobre słowa, które pozwoliły nam przetrwać ten trudny czas.
Kornelka, jej młodsza siostra Wandzia i rodzice cały czas przebywają w Rzymie i na razie nie wiadomo kiedy wrócą do domu. Gdy zakończone zostanie leczenie szpitalne, trzeba będzie jeszcze zostać na miejscu przez jeden lub dwa tygodnie i pokazać się do kontroli. Bilety powrotne kupione zostaną dopiero po odbyciu tej wizyty.
Przypominamy o możliwości przekazania 1 % podatku na leczenie i rehabilitację Kornelki . KRS 0000266644 Cel szczegółowy ZC8035 Kornelia Krasoń.
mrok


