
STALOWA WOLA. W Stalowej Woli od kilku lat nie organizuje się oficjalnych obchodów rocznic wybuchu Powstania Warszawskiego.
Od dwóch, część mieszkańców zbiera się jednak na pl. Piłsudskiego, by oddać hołd powstańcom. Z transparentami na niezależnych obchodach pojawiają się narodowcy. 1 sierpnia tego roku rozwiesili m.in. transparenty „Chwała bohaterom” i „Precz z komuną”. To zainteresowało policjantów.
– Tuż przed godziną 17-stą policjanci przystąpili do legitymowania i uporczywego prowokowania uczestników naszego spotkania – czytamy w oświadczeniu Ruchu Narodowego. – Aroganckie zachowanie funkcjonariuszy policji spotkało się ze słownym sprzeciwem, w wyniku czego straszono nas zatrzymaniami oraz użyciem siły. Pretekstem był… brak zezwoleń na wywieszanie “reklam i ogłoszeń”.
Policjanci spisywali młodych ludzi z transparentami, przeszukiwali ich, sprawdzali portfele i telefony komórkowe. To można podciągnąć pod rutynowe czynności wobec podejrzanych o przestępstwa, bo telefony mogą być kradzione, a w portfelach często chowane są narkotyki. Uczestnicy rocznicowego spotkania jednak nie czują się przestępcami.
„Policjanci zabronili także zgromadzonym dołączyć do reszty mieszkańców miasta, zgromadzonych pod Miejskim Domem Kultury. Wtedy rozpoczęło się filmowanie uczestników, którzy potraktowani zostali jak potencjalni bandyci. Nie wiadomo na czyje polecenie, młodzi ludzie, którzy własnymi siłami i z własnej inicjatywy chcieli uatrakcyjnić obchody tego wielkiego zrywu, zostali potraktowani jak bandyci czy wręcz zagrażający bezpieczeństwu ludzi terroryści!” – piszą młodzi narodowcy ze Stalowej Woli.
jam



4 Responses to "Narodowcy czują się prześladowani"