Nasiliły się kontrole domowych pieców

W Krośnie strażnicy miejscy częściej kontrolują czym mieszkańcy palą w swoich piecach. Fot. Wit Hadło

KROSNO. Strażnicy miejscy dostali uprawnienia do pobierania próbek z palenisk.

W Krośnie nasiliły się kontrole strażników miejskich w przydomowych kotłowniach. Pobierają oni próbki z palenisk i przekazują do analizy. Dotąd w sezonie grzewczym strażnicy przeprowadzili 195 kontroli i nałożyli 33 mandaty.

Nad Krosnem coraz częściej unosi się smog, bo mieszkańcy palą w domach czym popadnie. Za spalanie niedozwolonych materiałów można otrzymać mandat albo grzywnę. To nie pierwszy w tym mieście sezon grzewczy, gdy przeprowadzane są rewizje kotłowni. Teraz jednak kontrole są częstsze, bo reguluje je ustawa o utrzymaniu czystości i porządku. Dlatego też prezydent Krosna ma podstawy prawne, żeby wysyłać swoich pracowników do mieszkańców. Zajmują się tym strażnicy miejscy. Mają oni sprawdzić, czy w domach nie są spalane zakazane odpady. Nie dotyczy to tylko kotłowni przydomowych, ale również przydomowych ognisk, w których spalane są liście czy odpady budowlane.

Strażnicy miejscy przeprowadzają kontrole, gdy otrzymają zgłoszenia, albo gdy sami zauważą jakieś nieprawidłowości. Funkcjonariusze nie tylko karzą finansowo, nakładając mandaty, ale też uświadamiają mieszkańców, jak prawidłowo rozpalać kotły c.o. Kotłownie pod tym względem sprawdzane są o każdej porze dnia.

W minionym sezonie grzewczym strażnicy w Krośnie przeprowadzili 269 kontroli w domach i skończyło się to nałożeniem 20 mandatów i 50 pouczeniami. W bieżącym sezonie takich kontroli było już 195 i mieszkańcy dostali 33 mandaty i 48 pouczeń. Biorąc po uwagę, że ludzie palić będą jeszcze do końca grudnia oraz w styczniu, lutym i marcu, to można się spodziewać, że kontroli będzie znacznie więcej niż w ub. roku.

Strażnicy wchodzą do domu przedstawiają się, podają powód kontroli, okazują upoważnienie do przeprowadzenia kontroli i sprawdzają urządzenia do ogrzewania domy, otoczenie wokół nich i miejsce składowania opału. Gdy istnieje podejrzenie, że w piecu spalane są niedozwolone materiały, a właściciel temu zaprzecza, to strażnik może pobrać próbki z paleniska i popielnika. Jeśli laboratorium potwierdzi spalanie szkodliwych odpadów, to strażnicy wnioskują o nałożenie grzywny wysokości do nawet 5 tys. zł lub też mandatu do 500 zł. Utrudnianie zaś kontroli jest przestępstwem podlegającym karze pozbawienia wolności do lat 3.

W czasie kontroli strażnicy zobowiązani są do informowania o konieczności wymiany starych pieców, kopciuchów na nowe bardziej ekologiczne.

Mariusz Andres

5 Responses to "Nasiliły się kontrole domowych pieców"

Leave a Reply

Your email address will not be published.