
PODKARPACIE. Za cztery lata na wypłaty emerytur będzie brakować 80 miliardów złotych.
Emerytalna dziura rośnie w zastraszającym tempie. W ciągu najbliższych 4 lat dziura w FUS (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych), z którego ZUS wypłacał bieżące emerytury, urośnie do astronomicznych rozmiarów 80 mld zł.
FUS to worek, do którego trafiają składki ZUS opłacane przez obecnie pracujących ludzi. Z tych składek opłacane są na bieżąco emerytury Polaków. Problem w tym, że te składki są przejadane w całości i to okazuje się zbyt mało. W 2012 r. na emerytury brakowało już 55 miliardów zł.
Obecnie z FUS na emerytury wydaje się co roku już prawie 110 mld zł. Ze składek wpływa około 53 miliardy, resztę dokłada budżet. Jak wyliczył ZUS w swojej prognozie na najbliższe lata, deficyt będzie rósł. Prognoza pesymistyczna opracowana przez ZUS mówi o tym, że w 2017 r. na emerytury będzie potrzeba 143 mld zł. Wtedy ze składek wpłynie 61 mld zł. Oznacza to, że manko w FUS osiągnie wartość 82 mld zł. Rok później natomiast zabraknie już 90 mld zł i manko w kasie ZUS-u będzie tylko rosło.
Dziura będzie gigantyczna i wręcz nie do zasypania. Pieniądze trzeba będzie dołożyć z budżetu. Niestety, w budżecie brakuje pieniędzy, bo spadają wpływy z podatków. – Najprawdopodobniej potrzebne będzie sięgniecie po podwyższenie VAT-u i podatków dochodowych, a być może podatek katastralny – przestrzegają ekonomiści.
Pesymistyczne założenia są jak najbardziej realne, bo Polska gospodarka spowolniła, a jest gigantyczne bezrobocie. Oznacza to, że słabnąć będzie gospodarka, a słaba gospodarka to chudy budżet. Każdy z możliwych scenariuszy jest niekorzystny dla zwykłych ludzi. Bo za gigantyczny deficyt emerytalny zapłacimy w taki bądź inny sposób my wszyscy.
Artur Getler




3 Responses to "Nasze emerytury coraz bardziej zagrożone!"