Do wręcz nieprawdopodobnej sytuacji doszło w końcu zeszłego tygodnia w przemyskim II LO. Wieloletni nauczyciel chemii najwyraźniej znudził się nauczaniem reakcji redoks i tajników tworzenia się soli i zabrał się za „pacyfikowanie” tych uczniów klasy III e, którzy w swoim profilach, z których logowali się do zdalnych zajęć, mieli loga i jasła Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Kilka uczennic dowiedziało się w obecności kolegów i koleżanek, że są hitlerowcami i barbarzyńcami oraz …wykluczona z zajęć. Potem nauczyciel napisał na stronie II LO oświadczenie. Niby w nim przeprasza za swoje zachowanie, ale właśnie tak „niby”. Tymczasem radny miejski z KO, Paweł Zastrowski napisał w tej sprawie interpelację do prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna.
To, że wielu przemyskich uczniów szkól średnich wspiera #OSK i uczestniczy w protestach przeciw wiadomemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, nie jest tajemnicą. Niektórzy z nich mają jednak z tego powodu problemy w szkole. W miniony czwartek (29 października) kilka uczennic klasy III e II LO w Przemyślu im. Kazimierza Morawskiego „wyleciało” ze zdalnej lekcji chemii. Dlaczego? Oto jak opisała całą sytuację jedna z uczennic: – Kilka uczennic miało na zoomie jako profilowe (zdjęcie przyp. autora) ustawione ikonki wspierające Strajk Kobiet, niestety Panu Sztabie nie spodobało się to i najpierw zwyzywał nas hitlerowców, esesmanów, barbarzyńców i bezbożników wspierających morderstwa i morderców. Powiedział też, że wpisze nam uwagi oraz, że myślał, iż jesteśmy mądrzejsze i usunął na s z zajęć – relacjonowała na Facebooku uczennica III e dodając, że zachowanie nauczyciela było niezgodne z Konstytucją RP oraz regulaminem szkoły oraz, że zostało zgłoszone dyrekcji.
Interpelacja radnego KO
Po publikacji postu uczennicy w Internecie zawrzało. Niektórzy domagali się natychmiastowego wyciągnięcia konsekwencji wobec nauczyciela, inni dziwili się co mu się stało.- Znam go i wspominam dobrze. W głowie się nie mieści, że mógł zrobić coś takiego – napisał jeden z byłych uczniów chemika. – Wypalił się zawodowo chyba, przydałby mu się roczny urlop na poratowanie zdrowia – podpowiadał inny. – Urlop? Wyrzucić ze szkoły za takie coś, a nie urlopy dawać – irytował się inny internauta. Na całą tę, nie ukrywajmy, że bulwersującą sytuację, zareagował radny klubu Koalicji Obywatelskiej, Paweł Zastrowski, który złożył interpelację do prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna. W związku z informacjami, które docierają do mnie z podległej panu placówki oświatowej, a mianowicie z II Liceum Ogólnokształcącego w Przemyślu zwracam się z prośbą o szczegółowe zbadanie zaistniałej sytuacji, powiadomienie Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, a następnie wyciągnięcie konsekwencji wobec pedagoga, ponieważ zachowanie, jakiego się dopuścił, jest dalece niestosowne i wymaga pilnej interwencji – napisał radny do prezydenta.
Nauczyciel niby wyjaśnia
Tymczasem w piątek (30 października) na stronie internetowej II LO głos zabrał sam nauczyciel chemii. – (…) Zwróciłem się z prośbą o zdjęcie z ekranu symbolu graficznego u kilku zalogowanych uczennic. Motywując swoje stanowisko, użyłem porównań, które mogły zostać odebrane obraźliwie, dlatego przepraszam wszystkich uczniów. Nigdy wcześniej i tym razem, nie było moim celem obrażenie żadnego ucznia. W dalszej części lekcji wylogowałem z zajęć osoby, które posiadały wspomnianą wcześniej grafikę, jest mi przykro z tego powodu. Pracuję w tej szkole już 33 lata i zawsze zwracałem się do uczniów słowami: Robaczki moje kochane. (…) Przypisywane mi w mediach określenia, w wielu przypadkach nie są prawdziwe i nie wypowiedziane przeze mnie. Szkoda tylko, że tyle złych emocji dotknęło II LO, którego i ja jestem absolwentem – napisał Marian Sztaba. – Takie to niby przeprosiny, ale właśnie tylko niby – skomentował oświadczenie jeden z przemyślan. – Wyszło na to, że coś nauczyciel powiedział, ale nic takiego, a uczniowie źle zrobili sprawę nagłaśniając, bo to szkodzi szkole – stwierdził. – Pokrętna argumentacja rodem z PRL-u. Nauczyciel powinien zostać za to co zrobił przykładnie ukarany- podsumował. .- Wystarczy paru takich nauczycieli, żeby gnębić tych uczniów, którzy mają inne zdanie niż oni – zauważył inny przemyślanin. – Musimy takie sprawy nagłaśniać i bronić młodzieży przed takimi atakami w miejscu, które powinno kształtować indywidualizm i samodzielne myślenie młodych ludzi – zauważył. No cóż, na razie za samodzielne myślenie w przemyskiej szkole można zostać nazywanym „esesmanem” i „wylecieć” z lekcji. Delikatnie mówiąc, nie wygląda to dobrze…
Monika Kamińska



8 Responses to "Nauczyciel LO zwyzywał uczniów od hitlerowców"