
CIEKLIN, POWIAT JASIELSKI. Przed sądem nauczyciel z Cieklina nie przyznał się do zarzucanych mu czynów naruszenia nietykalności cielesnej ucznia.
Do zdarzenia doszło 7 kwietnia br. Kamery monitoringu szkolnego zarejestrowały moment wyprowadzenia 12-letniego Wiktora z klasy w czasie lekcji do toalety przez Janusza K. Tam, jak twierdzi chłopiec, nauczyciel uderzył go w twarz. W miniony czwartek (27 października) nauczyciel złożył wyjaśnienia przed sądem.
Janusz K. usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej 12-letniego Wiktora, ucznia szkoły podstawowej w Cieklinie. 7 kwietnia br. nauczyciel wyprowadził chłopca z klasy do toalety i tam miał go uderzyć w twarz. Janusz K. zeznając przed sądem nie przyznał się do winy.
W tym dniu na prowadzonej przez Janusza K. lekcji języka polskiego uczniowie przeszkadzali. Według zeznań oskarżonego, po kilku minutach ciszy pojawił się długi gwizd, który powtórzył się kilkakrotnie. Okazało się, że 12-letni Wiktor bawił się długopisem. Po tym jak nauczyciel do niego podszedł, patrząc mu w oczy ponownie prowokacyjnie zagwizdał. Janusz K. uznając, że upominanie przy klasie nie ma najmniejszego sensu, postanowił wyprowadzić ucznia z sali lekcyjnej, aby przeprowadzić z nim rozmowę dyscyplinującą.
– Na korytarzu była pani sprzątaczka. Nie chcąc go besztać przy niej, weszliśmy do ubikacji, która była vis-a-vis mojej klasy. Tam go upomniałem i zagroziłem, że wezwę panią dyrektor – wyjaśniał oskarżony. – To zajście trwało niecałą minutę. Wiktor przeprosił mnie i zrozumiał swoje złe zachowanie. Powiedział, że więcej tego nie zrobi. Weszliśmy do klasy i lekcja w miarę spokojnie dobiegła końca – tłumaczył przed sądem Janusz K.
Sąd przesłuchał w tej sprawie sześciu świadków, w tym matkę chłopca. Z relacji syna dowiedziała się, że nauczyciel wyprowadził go z klasy za kaptur, a w łazience przytrzymał ręką i brzuchem i uderzył w twarz. – Nauczyciel miał powiedzieć, że „jeżeli nie masz ojca, nie ma cię kto wychować, to ja cię wychowam”. Pytałam go (Wiktora- przyp. red.), czy to na pewno jest prawda, czy może sobie to wymyślił, ale syn zaprzeczył – mówiła pani Dorota, mama Wiktora.
Pani sprzątająca krzątała się w pobliżu klasy w momencie, kiedy nauczyciel wyszedł z niej z uczniem i poszedł z nim do toalety. Jak podkreśliła przed sądem, nie wie, jakie słowa kierował nauczyciel w stronę Wiktora. Jej zdaniem, zachowanie chłopca nie wskazywało na nic niepokojącego i do klasy wszedł spokojny.
Podczas rozprawy sąd pokazał nagranie z monitoringu szkolnego z 7 kwietnia, na którym zarejestrowany został moment wyprowadzania ucznia z klasy do łazienki. Na nim widać, jak mężczyzna prowadzi chłopca, trzymając go w okolicy szyi. Ponadto odtworzono nagranie z przesłuchania Wiktora oraz jego kolegów, którym chłopiec opowiedział, co się wydarzyło w toalecie.
12-latek lubił Janusza K., lecz po tym zdarzeniu stracił do niego zaufanie i nie chce, aby ten uczył go języka polskiego. Ponadto podkreślił, że raz miała miejsce sytuacja, w której nauczyciel zwrócił się do niego słowami „lepiej, żeby ta sprawa dobrze się dla mnie skończyła”.
Obrońca Janusza K. wnioskował do sądu o przesłuchanie dwóch świadków, którzy mogą coś powiedzieć na temat zachowania Wiktora na lekcjach języka polskiego oraz stosunku nauczyciela do pozostałych uczniów.
Ilona Dziedzic



20 Responses to "Nauczyciel oskarżony o uderzenie ucznia w twarz"