
PODKARPACIE. – W sprawie reformy oświaty jest jeden wielki bajzel – twierdzi Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego ZNP.
20 964 szóstoklasistów z Podkarpacia nie ma czego się uczyć przez cały drugi semestr. Powinni się wtedy przygotowywać do próbnego sprawdzaniu, ale go już nie będzie. Nie będzie już potrzebny, bo w przyszłym roku ma wejść w życie reforma oświatowa i zlikwidowane zostaną gimnazja. W związku z tym uczniowie z klas VI stracili motywację do nauki, a nauczyciele nie wiedzą, jak mają ich uczyć, bo nie ma w tej sprawie wytycznych z Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Ministerstwo Edukacji Narodowej dotąd nie wydało jeszcze żadnych przepisów do programów nauczania obowiązujących po wprowadzeniu reformy. Nauczyciele zostali zostawieni sami sobie i nie wiedzą, jak mają uczyć szóstoklasistów. Wprawdzie prowadzą lekcje według dotychczasowego programu, ale w II semestrze straci on sens. Nie będą potrzebne powtórki w formie testów, które miały dać wiedzę nauczycielom, czy ich podopieczni są dobrze przygotowani do nauki w gimnazjum.
ZNP: – Ta reforma to bajzel
– Jest bajzel z tą planowaną reformą oświaty – twierdzi Stanisław Kłak, prezes Zarządu Okręgu Podkarpackiego ZNP. – Wciąż nie ma nowych podstaw programowych. Obecny program dla szóstoklasistów jest wprawdzie realizowany, ale w związku ze zmianami, likwidacją gimnazjum i wprowadzeniem siódmej i ósmej klasy, nie do końca ma to wszystko sens. Nauczyciele teraz uczą, ale nie wiedzą, czy ta wiedza w ogóle przyda się uczniom, po wprowadzeniu siódmej klasy.
Nauczyciele z naszego regionu przyznają, że nie mają informacji co przerabiać na lekcjach z różnych przedmiotów. W szkołach dochodzi do różnych sytuacji. Część nauczycieli nie zwraca uwagi na planowane zmiany i pracuje tak, jak gdyby dzieci miały wkrótce pójść do gimnazjum. Inni kserują książki dla pierwszej klasy gimnazjum i chcą w VI klasie rozszerzać wiedzę uczniów o ten materiał.
Nauczyciele: – Bez wytycznych nie wiemy co robić
MEN od września 2017 r. zamierza rozpocząć proces likwidacji gimnazjów. W ich miejsce mają powstać ośmioletnie podstawówki i czteroletnie licea. Do końca listopada resort ma przedstawić projekty podstaw programowych. Tylko że wciąż ich nie ma i zostało już niewiele czasu – zaledwie dwa tygodnie na ich pokazanie.
Co się stanie, gdy w grudniu okaże się, że ustawa reformy oświaty nie zostanie przyjęta? Możliwe, że trzeba będzie powrócić do obecnego stanu szkolnictwa. Według ekspertów ds. edukacji, w związku ze zmianami spada motywacja uczniów. Ich zdaniem, dużo dawał im test szóstoklasisty, ale już go nie będzie. Niektóre szkoły zastanawiają się, czy nie wprowadzić nowego, wewnątrzszkolnego egzaminu.
– Obecnie nauczyciele realizują program szóstej klasy zgodnie z obowiązującą podstawą programową – mówi Teresa Kunecka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Rzeszowie. – Jednak wciąż nie ma wytycznych do programów nauczania w związku z planowaną reformą oświaty. Nie wiemy więc, jak będzie wyglądać nowa podstawa programowa po likwidacji gimnazjów, gdy wprowadzona będzie siódma i ósma klasa. Jedno jest pewne: teraz nie będziemy musieli przeprowadzać próbnego sprawdzaniu dla szóstoklasistów.
Mariusz Andres



16 Responses to "Nauczyciele nie wiedzą, czego uczyć szóstoklasistów"