
KRAJ. Od dziś pedagodzy mają powstrzymywać się od wykonywania zajęć, do których nie są zobligowani.
Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego podjął we wtorek uchwałę, która ma umożliwić nauczycielom protest włoski. – To protest w obronie godności naszego zawodu. Nie jest wymierzony przeciwko komukolwiek – podkreśla Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Pedagodzy mają rezygnować m.in. z organizowania wycieczek, kół naukowych i innych zajęć pozalekcyjnych, do których nie są zobowiązani.
Zarząd Główny ZNP podjął wczoraj dwie uchwały. – Pierwsza mówi o tym, że rozpoczynamy procedurę przygotowywania obywatelskiego projektu zmierzającego do podwyższenia wynagrodzeń nauczycieli, tak aby wynagrodzenie zasadnicze wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego było równe przeciętnemu wynagrodzeniu w kraju. Druga dotyczy kontynuowania akcji protestacyjnej ZNP – mówił na konferencji Sławomir Broniarz, prezes ZNP. – To protest w obronie podstawowych praw pracowniczych nauczycieli. To protest w obronie godności naszego zawodu, a jednocześnie walka o to, żeby praca nauczyciela była regulowana nie tylko przepisami prawa, ale także aby wynagrodzenie z tego tytułu otrzymywane było efektem tego, co nauczyciele robią – podkreślał.
Z ankiety przeprowadzonej przez ZNP wynika, że kontynuowanie działań protestacyjnych popiera 47,3 proc. nauczycieli. Najwięcej, bo 55,3 proc. ankietowanych jest za „niewykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole, przedszkolu lub placówce”. Należą do nich m.in. pełnienie opieki podczas wycieczek szkolnych czy zielonych szkół, przygotowywanie materiałów, potrzebnych do prowadzenia zajęć, udział w konkursach w dniach wolnych od pracy, prowadzenie sprawozdań, inwentaryzacja bibliotek czy sprzedaż podręczników.
Prezes ZNP zachęcał nauczycieli, by przejrzeli statuty szkół, zaznajomili się z przepisami Karty Nauczyciela i nie podejmowali się tych czynności, które nie leżą w zakresie ich zadań i które nie wynikają wprost z ich umowy. – Nie ma żadnego uzasadnienia, aby czas pracy nauczyciela, który jest definiowany ustawowo do wysokości 40 godzin był poprzez różnego rodzaju zadania niewynikające wprost z przepisów prawa rozciągany do 45-52, a nawet 60 godzin. Nie ma żadnego uzasadnienia, aby nauczyciel wykonywał zadania do których nie jest zobligowany i za które – co gorsza nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia – argumentował. Jak stwierdził, w wielu wypadkach realizowanie zajęć dodatkowych stało się już normą.
– Nie jest to protest wymierzony przeciwko komukolwiek. Nie jest na pewno wymierzony przeciwko dziecku. Nie walczymy też z ministrem edukacji narodowej, natomiast chcemy zwrócić uwagę społeczeństwu, opinii publicznej, decydentom, ze ogromna masa zadań, które były do tej pory realizowane przez szkołę, konkretnego nauczyciela nie jest wprost opisana w przepisach prawa, a jednocześnie wykracza poza normę czasu pracy tego nauczyciela zdefiniowaną w Karcie Nauczyciela – tłumaczył Broniarz. Jak dodał, szkoła jest jedynym zakładem pracy, w którym za nadgodziny się nie płaci.
Wczorajsza uchwała Zarządy Głównego rozpoczęła bezterminowy protest. Jaki będzie rozmiar tej akcji? Prezes ZNP liczy na efekt kuli śniegowej, ale czy nauczyciele masowo przyłączą do protestu, pokażą najbliższe miesiące.
Wioletta Kruk



16 Responses to "Nauczyciele rozpoczynają protest włoski!"