Nauczycielka z Mielca walczy o życie

– Bardzo tęsknię za moją pracą z dziećmi, za rodziną, wnukami – mówi chora na ostrą białaczkę szpikową pani Basia, nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 11 w Mielcu, która obecnie walczy w szpitalu o życie. Fot. Archiwum

Pani Basia jest nauczycielką nauczania początkowego. Od 1985 r. związana jest ze Szkołą Podstawową nr 11 w Mielcu. Niestety ostra białaczka szpikowa uniemożliwiła jej pracę w ukochanym zawodzie i przede wszystkim poważnie zagraża jej życiu.

Nowotwór u pani Basi zdiagnozowano w styczniu 2019 r. Co prawda dzięki leczeniu farmakologicznemu choroba zaczęła się cofać, ale teraz znów dała o sobie znać. Kobieta jest obecnie poddawana chemioterapii. Jednak by mogła wrócić do zdrowia, konieczny jest przeszczep komórek macierzystych od osoby niespokrewnionej. – Bardzo tęsknię za moją pracą z dziećmi, za rodziną, wnukami. Kiedyś poświęcałam im cały mój czas. Teraz, niestety, walczę o życie w szpitalu – mówi pani Basia. – Proszę wszystkich ludzi dobrej woli o zarejestrowanie się w bazie Fundacji DKMS. Dla was to tylko chwila, ale dla mnie i innych chorych to może być całe życie – dodaje chora kobieta.
Dla wielu chorych na nowotwory krwi jedynym ratunkiem jest przeszczepienie szpiku od zgodnego dawcy, czyli „genetycznego bliźniaka”. Takim mianem określamy osobę, której antygeny zgodności tkankowej są takie same jak nasze. Nasz genotyp jest różnorodny, więc szanse na znalezienie „genetycznego bliźniaka” są bardzo niskie. Prawdopodobieństwo wynosi 1 do 20 000 tys., a w przypadku rzadkiego genotypu do kilku milionów. Dlatego tak wielu pacjentów nie znajduje dawcy. Ważna jest więc każda pomoc.

Paweł Galek

One Response to "Nauczycielka z Mielca walczy o życie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.