Nawet 1000 osób chce pomóc Olusiowi

W Tarnobrzegu do bazy danych dawców szpiku zarejestrowało się bardzo dużo tegorocznych maturzystów. Fot. Bogdan Myśliwiec
W Tarnobrzegu do bazy danych dawców szpiku zarejestrowało się bardzo dużo tegorocznych maturzystów. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG, PADEW NARODOWA. Ogromny odzew na akcję pomocy 15-miesięcznemu dziecku.

Przez sześć godzin w niedzielę w Padwi Narodowej zgłosiło się 520 osób, a przez trzy w Stalowej Woli 202 osoby, które zdecydowały się po apelu rodziców 15-miesięcznego chłopca chorego na białaczkę zarejestrować w banku dawców szpiku DKMS. W poniedziałek od rana tłumy młodzieży ustawiły się kolejce do oddania próbki krwi w Tarnobrzegu.

– Efekt akcji, którą zorganizowaliśmy w rodzinnej miejscowości Olusia, czyli w Padwi Narodowej, przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – mówi Marta Woś, kierownik Przechodni Specjalistycznej w Tarnobrzegu. – Próbki krwi przychodziły oddać całe rodziny, wiele młodych małżeństw, które same mając małe dzieci, rozumieją walkę o zdrowie Olusia. Jesteśmy szczęśliwi i zbudowani postawą tych osób i wierzymy, że uda się znaleźć dawcę dla chłopca, a może także dla kogoś innego.

W poniedziałek korytarz Przychodni Specjalistycznej w Tarnobrzegu już od godz. 10 wypełniony był młodzieżą. Do rejestracji danych i oddania próbki krwi ustawiały się całe klasy. Do południa przychodzili przede wszystkim uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, ale także osoby starsze, które poruszyła historia 15-miesięcznego chłopca.

– Łącznie w Polsce zarejestrowanych jest około 500 tys. potencjalnych dawców. Tylko w roku ubiegłym, spośród tej grupy 550 osób zostało dawcami, z Tarnobrzega troje młodych ludzi, którzy zarejestrowali się w 2012 roku – mówi Piotr Aniśko, młodszy asystent ds. rekrutacji dawców DKMS.

– Nasza baza jest udostępniona Poltransplantowi, ale jest także włączona w światową bazę BMDW i w Europie jest to jedna z większych baz. Wyprzedzają nas Niemcy, ale w porównaniu z Francją, czy choćby Hiszpanią mamy już więcej osób w bazie potencjalnych dawców. Nie wiem, czy stanowi to o naszej większej wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, ale na pewno nie jest to bez znaczenia. Jest to także na pewno kwestia edukacji, o przeszczepie szpiku mówi się coraz więcej i coraz większa jest nasza świadomość dotycząca tego sposobu pomocy chorym na białaczkę.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.