Nazwiska nie są najważniejsze

Arkadiusz RogowskiTak jak można się było tego spodziewać, skład nowego rządu Beaty Szydło komentowany jest głównie przez pryzmat trzech nazwisk: Macierewicza, Ziobry i Kamińskiego. To wprost wymarzona ekipa dla propagandystów straszących Polaków PiS-em i powrotem IV RP.

„Mamy rząd radykalny” – ogłosił kilkanaście minut po ogłoszeniu przez Beatę Szydło nazwisk ministrów młody poseł Nowoczesnej, mimo iż nowa ekipa nie otrzymała jeszcze nawet votum zaufania, nie mówiąc już o podjęciu choćby jednej konkretnej decyzji. Wygląda więc na to, że będziemy mieli powtórkę z rozrywki, czyli kolejną odsłonę przemysłu pogardy, straszenia Polaków i dalszego odwracania ich uwagi od rzeczy naprawdę ważnych. A wszystko po to, żeby jak najszybciej wrócili ci, którzy właśnie odchodzą, tyle że pod nowymi sztandarami.

Nie sądzę, by dla zwykłego Polaka istotne było to, czy ministrem obrony będzie Antoni Macierewicz czy Jarosław Gowin. Myślę też, że większość nazwisk nowych ministrów jest nieznana nawet wyborcom PiS. Ale wszyscy dokładnie słyszeli przed tegorocznymi wyborami programowe obietnice zarówno Andrzeja Dudy, jak i Beaty Szydło, i to właśnie z realizacji programu wyborcy będą ich rozliczać. 500 zł na dziecko, obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, opodatkowanie banków i hipermarketów, poprawienie warunków dla małych i średnich przedsiębiorstw – to jest dla Polaków teraz najważniejsze, a to czy zrobi to Kaczyński, Szydło, Macierewicz czy ktoś inny, to jest sprawa zupełnie drugorzędna.

Drogę do dobrych reform, dzięki większości parlamentarnej, prawica ma otwartą i trudno będzie jej o jakąś wymówkę, jeśli zawiedzie. Za 3 lata będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości i byłoby naprawdę pięknie, gdyby Polacy mogli ją świętować razem z władzą, której naprawdę ufają i która naprawdę dba o ich interesy.

Redaktor Arkadiusz Rogowski

36 Responses to "Nazwiska nie są najważniejsze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.