Negocjacje zakończone fiaskiem

Mieszkańcy miejscowości: Bykowce, Zabłotce i fragment Trepczy kategorycznie się sprzeciwiają przyłączeniu do Sanoka. Od miesięcy organizują protesty, pukają
do każdych możliwych drzwi, apelując o wsparcie. Fot. Martyna Sokołowska

– Nie udało nam się osiągnąć kompromisu, jesteśmy w punkcie wyjścia – mówi Super Nowościom Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanok o prowadzonych negocjacjach z burmistrzem Sanoka Tomaszem Matuszewskim w sprawie procedury powiększenia miasta.

Konflikt między miastem, a gminą Sanok w sprawie powiększenia granic administracyjnych Sanoka o sąsiednie wioski leżące na terytorium gminy trwa od wielu miesięcy. Burmistrz Tomasz Matuszewski chce powiększać miasto, argumentuje to koniecznością rozwoju, z kolei włodarze oraz mieszkańcy gminy kategorycznie sprzeciwiają się pomysłowi, aby działo się to – jak podkreślają
– kosztem ich terytorium.
Początkowo burmistrz chciał przyłączyć do Sanoka 10 miejscowości
– dziewięć z gminy Sanok i jedną z gminy Zagórz, aktualnie wnioskuje o dwie i pół: Bykowce, Zabłotce i fragment Trepczy. Mieszkańcy tych miejscowości kategorycznie się temu sprzeciwiają, od miesięcy organizują protesty, pukają do każdych możliwych drzwi, apelując o wsparcie. Wyraźne „nie” zmianom powiedzieli także w konsultacjach społecznych, w których ponad 90 procent opowiedziało się przeciwko włączeniu ich miejscowości do miasta.
W sprawie mediowała wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, obligując oba samorządy do wypracowania wspólnego stanowiska, korzystnego zarówno dla miasta, jak i gminy. Rozmowy toczyły się w ubiegłym tygodniu. Doszło do dwóch spotkań przedstawicieli władz gminy i miasta, ale jak relacjonuje Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanok, samorządom nie udało się dojść do porozumienia. – Każdy stoi przy swoim, nie udało nam się osiągnąć kompromisu, jesteśmy w punkcje wyjścia – powiedział Super Nowościom Paweł Wdowiak.
Jak relacjonował, stanowisko Rady Miasta i Rady Gminy pozostaje takie samo – oba samorządy podjęły w listopadzie uchwały w sprawie poszerzenia granic Sanoka – Rada Miasta opowiedziała się za kontynuowaniem procedury, Rada Gminy przeciwko.
– Rada jest organem uchwałodawczym, wójt wykonawczym, postępujemy więc tak, jak obligują nas do tego radni, którzy są przedstawicielami mieszkańców i ich głosem w Radzie. Nasze stanowisko pozostaje więc niezmienne: – Sprzeciwiamy się włączeniu trzech naszych sołectw: Bykowiec, Zabłociec i Trepczy, do miasta i tej decyzji będziemy do skutku bronić – podkreśla zastępca wójta gminy Sanok. Jednocześnie zaznacza, że choć żadna ze stron nie chce ustąpić, negocjacje z miastem cały czas trwają.
– Rozmawiamy, dialog jest, a w porównaniu do tego jak cała procedura odbywała się do tej pory, to już dużo. Sęk w tym, że żadna ze stron nie chce ustąpić. Ostateczną decyzję odnośnie tego, jak w najbliższym czasie będą wyglądały granice miasta i gminy podejmie Rada Ministrów – podsumowuje nasz rozmówca.
W ostatnim czasie z apelem do Rady Ministrów w tej sprawie zwróciła się Rada Powiatu Sanockiego. Zaapelowała, aby uszanować głos mieszkańców wiosek i nie włączać ich do miasta. Z kolei sołtysi tych miejscowości skierowali pismo do wojewody podkarpackiej, w którym po raz kolejny wyrazili swój sprzeciw wobec planów burmistrza. Pytania w sprawie negocjacji samorządów oraz prośbę o komentarz wysłaliśmy także do burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Rada Ministrów ostateczną decyzję o powiększeniu Sanoka ma podjąć do końca roku.

Martyna Sokołowska

7 Responses to "Negocjacje zakończone fiaskiem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.