
KRAJ, PODKARPACIE. Centrala NFZ kilka tygodni po zatwierdzeniu planu finansowego na przyszły rok dołożyła mazowieckiemu oddziałowi 250 mln zł z funduszu zapasowego. Podkarpacie nie dostanie nic – to skandal.
250 mln zł dla Mazowsza, podczas gdy nasze szpitale wciąż dogadują się z NFZ w sprawie nadwykonań za ubiegły rok. A Fundusz proponuje 30-50 proc. kwot wypracowanych przez szpitale. – Wiemy, bo tak jest od lat, że za dużą część wykonanych procedur NFZ nam nie zapłaci. Ale gdybyśmy mieli trzymać się ściśle kontraktu, już w maju, czerwcu musielibyśmy wstrzymać przyjmowanie planowych pacjentów. Szpitale są nie tylko od ratowania życia, ale i od leczenia ludzi, dlatego nadwykonania będą – mówią dyrektorzy lecznic.
Nadwykonania ma większość szpitali, co powoduje wydłużanie się kolejek na zabiegi. – Ograniczenia wprowadziliśmy w procedurach ortopedycznych (w szczególności wszczepianiu endoprotez), kardiologicznych (ablacje) i neurochirurgicznych, oczywiście planowych, a nie tych ratujących życie – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.
– Nadwykonań za ubiegły rok mieliśmy ok. 4,5 mln zł. Ile z tej kwoty dostanie szpital? Nie wiadomo. Wciąż to negocjujemy z NFZ. Podobną kwotę za nadwykonania mamy już w tym roku, do grudnia będzie na pewno większa.
Wszędzie czekają na zapłatę
Tylko za osiem miesięcy tego roku Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rzeszowie ma już nadwykonań na blisko 9 mln zł. W placówce nie wstrzymano przyjęć na żadnym z oddziałów, ale ograniczono zabiegi planowe. Wydłużył się nawet czas oczekiwania na operacje piersi u pacjentek z rozpoznanym nowotworem. Wynosi on teraz nawet trzy tygodnie. Krzysztof Prokop, z-ca dyrektora ds. ekonomicznych, przyznaje, że to bardzo niekomfortowa sytuacja dla chorych. Na kilka milionów złotych czekają szpitale w Krośnie i Sanoku.
W tym roku podkarpacki oddział NFZ miał budżet w wysokości 3 mld 344 mln zł. Na przyszły rok dostaliśmy tyle samo pieniędzy, a przecież wzrosły, i to znacznie, koszty funkcjonowania szpitali, bo wzrosły ceny energii, odbioru śmieci, sprzętu medycznego, leków.
Co będzie z zapłatą za nadwykonania w 2013 roku? NFZ zapowiadał już wcześniej, że nie będzie za nie płacił. Dyrektorzy muszą bardzo pilnować budżetu, by nie popaść w zbyt duże długi.
Jak było w poprzednich latach? W 2011 roku w połowie roku podkarpacki oddział NFZ dostał 7,5 mln zł z centrali funduszu. Ta kwota została przeznaczona na zapłacenie za nadwykonania w latach 2009-2010, ale tylko na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Jak wyliczali wówczas dyrektorzy szpitali, fundusz powinien zapłacić im za pacjentów przyjętych ponad kontraktowe limity w tych latach ponad 200 mln zł.
Anna Moraniec



One Response to "NFZ dzieli pacjentów na lepszych i gorszych"