NFZ nie chce płacić za „martwe dusze”

- Zwiększenie środków planujemy też w medycynie szkolnej i transporcie sanitarnym w POZ - mówił Marek Jakubowicz na poniedziałkowej konferencji. Fot. Wit Hadło
– Zwiększenie środków planujemy też w medycynie szkolnej i transporcie sanitarnym w POZ – mówił Marek Jakubowicz na poniedziałkowej konferencji. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Lekarze rodzinni nie godzą się na ograniczenie finansowania, bo proponowane przez NFZ warunki zagrażają zdrowiu i życiu pacjentów.

– Nakłady na podstawową opiekę zdrowotną w 2013 roku wynoszą 417 mln zł, tyle samo planujemy przeznaczyć na rok przyszły. Jedyna różnica polega na tym, że świadczeniodawcy dostaną o ok. 20 mln zł mniej z tytułu stawek kapitacyjnych, za pacjentów nieubezpieczonych, nieobecnych w systemie, za to dołożymy im za robienie bilansów i porad profilaktycznych czy patronażowych, słowem: zwiększenie profilaktyki – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.

O co więc chodzi lekarzom? – Mamy dość psucia podstawowej opieki zdrowotnej, czegoś, co działa najlepiej w ochronie zdrowia, i zabierania nam stawek kapitacyjnych na podstawie źle działającego systemu, który ubezpieczonych pacjentów świeci na czerwono, oraz obarczanie nas pracami administracyjnymi zamiast leczeniem – mówi dr Marek Krupowczyk, prezes Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Nakłady rosną, ilość badań maleje
Z danych funduszu wynika, że nakłady na POZ raczej rosną. O ile w 2010 roku podstawowa opieka pochłonęła 390 mln zł, to rok później już 397 mln, w 2012 roku 410 mln zł, a 2013 już 417 mln zł. – Teraz chcemy inaczej rozłożyć akcenty. Nie będziemy płacić za martwe dusze, np. pacjentów którzy wyjechali za granicę i tam płacą składki, a dołożymy świadczeniodawcom za robienie bilansów dzieci, porady patronażowe czy profilaktyczne – mówi Marek Jabubowicz.

Stawka kapitacyjna na pacjenta rocznie wynosi 96 zł (bez względu na to, czy pacjent nie przyjdzie ani razu, czy chodzi co miesiąc). Za opiekę nad chorym na cukrzycę czy choroby układu krążenia stawka liczona jest razy 3. Więcej fundusz płaci też za dzieci i seniorów. –Średnie efektywne stawki kapitacyjne również systematycznie rosną, w roku 2011 wynosiły 131,13 zł, w 2012 już 135,40 zł, w tym roku 137,29 zł. Natomiast na 170 tys. dzieci w 2012 roku wykonano 66 547 bilansów zdrowia, poradą patronażową objęto 7345 z 20711 niemowląt.

Anna Moraniec

4 Responses to "NFZ nie chce płacić za „martwe dusze”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.