
SPEEDWAY EKSTRALIGA. Rzeszowianie ostatni raz wygrali w Grodzie Kopernika 40 lat temu.
W niedzielę żużlowcy PGE Marmy będą gościć na najnowocześniejszym obiekcie żużlowym w Polsce – toruńskiej “Moto-Arenie”. Faworytem spotkania są bez wątpienia torunianie, którzy mają szansę na zainkasowanie 3 punktów.
Biorąc pod uwagę ligową tabelę, statystyki poszczególnych zawodników oraz historię spotkań obu drużyn, rzeszowianie w Toruniu nie mają szans na zwycięstwo. Zespół ze stolicy Podkarpacia po raz ostatni w meczu ligowym zwyciężył w Grodzie Kopernika w… 1971 roku.
Rzeszowianie w starciu z “Aniołami” nie mają nic do stracenia. Nasz zespół praktycznie już zapewnił sobie miejsce w play-off i nawet trzy wyjazdowe porażki (PGE Marmę czekają mecz w Toruniu, Zielonej Górze i Gorzowie) nie wypchnął ich z czołowej szóstki. – Zdajemy sobie sprawę, z kim przyjdzie się nam zmierzyć w niedzielę, ale łatwo się nie poddajemy. Ja ciągle szukam formy z początku sezonu. Ze sprzętem jest już nieco lepiej, ale ciągle nie idealnie – mówi kapitan PGE Marmy, Maciej Kuciapa, który ma bardzo dobre wspomnienia z ubiegłorocznego występu na “Moto-Arenie”, gdzie razem z Rafałem Okoniewskim zdobył srebrny medal MPPK.
Obolały Holta
Trener Jan Ząbik na niedzielne spotkanie awizuje najmocniejsze zestawienie. W składzie Unibaksu widnieje nazwisko Rune Holty. Norweg z polskim paszportem ciągle odczuwa skutki upadku z pierwszego meczu w Rzeszowie, gdzie nabawił się urazu nadgarstków. Z tego też powodu Holta zrezygnował ze startów w tegorocznym DPŚ.
Marcin Jeżowski
UNIBAX – PGE MARMA
niedziela, godz. 19


