Nici z obiecanych podwyżek w szpitalu?

Po pierwszej transzy podwyżek, które wynegocjowali związkowcy we wrześniu ub. roku pracownicy szpitala liczyli na kolejne pieniądze od 1 kwietnia br. Fot. Bogdan Myśliwiec
Po pierwszej transzy podwyżek, które wynegocjowali związkowcy we wrześniu ub. roku pracownicy szpitala liczyli na kolejne pieniądze od 1 kwietnia br. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Od 1 kwietnia pracownicy średniego i pomocniczego szczebla tarnobrzeskiego szpitala mieli otrzymać podwyżki. Dyrektor wycofał jednak porozumienie.

Ponad 700 pracowników Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu nie dostanie podwyżek, które wynegocjowali we wrześniu ub. roku stawiając dyrekcję lecznicy przed groźbą strajku.

Na kilka dni przed tym, jak zawarte pół roku temu porozumienie miało wejść w życie, dyrektor lecznicy wypowiedział je ze względu na sytuację finansową.

Przypomnijmy; związki zawodowe reprezentujące pielęgniarki, położne, ratowników, pracowników technicznych, pracowników działu higieny i administracji zatrudnieni na umowę o pracę w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu podpisali porozumienie z dyrekcją szpitala w sprawie podwyżek. Na jego podstawie pracownicy średniego i niższego szczebla otrzymać mieli od września ub. roku podwyżkę w kwocie 160 zł, od kwietnia 2015 roku kolejną w wysokości 200 zł i trzecią wynoszącą nie mniej niż 160 zł od 2016 roku.

Porozumienie dotyczyło także przywrócenia funduszu socjalnego oraz zmian w regulaminie dotyczących stopnia zaszeregowania zatrudnionych w Wojewódzkim Szpitalu w Tarnobrzegu na umowę o pracę. Związkowcy nie kryli, że walczyli o więcej, bo kwota, o jakiej mówili od początku negocjacji wynosiła 800 zł, ale i tak uznali, że „jest to jakiś krok naprzód, coś na otarcie łez”.

Jeszcze przed świętami po Tarnobrzegu rozeszła się wieść, że drugiej tury podwyżek w szpitalu nie będzie. A gdy faktycznie okazało się, że dyrektor Wiktor Stasiak wycofał porozumienie w sprawie podwyżek pensji, związki zawodowe zażądały wycofania tej decyzji i respektowania uzgodnień wrześniowych.

Jak poinformował media dyrektor Wiktor Stasiak, w skali roku szpital musiałby przeznaczyć na wypłaty dodatkowe dwa miliony złotych, a na to placówki nie stać. W środę sytuacja szpitala miała być omawiana w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie, który jest organem prowadzącym lecznicy. Na piątek zaplanowano zebranie Rady Społecznej Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Planowane jest także spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Nici z obiecanych podwyżek w szpitalu?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.