
RZESZÓW. Na placu przed placówką handlową ma powstać 50-kondygnacyjny budynek mieszkalny.
W sobotę, 1 lutego, mieszkańcy osiedla Nowe Miasto zorganizują protest przeciwko budowie 180-metrowego wieżowca. Ma on stanąć na placu przy ul. Podwisłocze 30, obok Delikatesów Centrum, gdzie wcześniej był sklep „Jedynka”. Lokatorzy z pięciu pobliskich bloków nie chcą takiego sąsiedztwa, bo 50-kondygnacyjny budynek zaciemni im mieszkania i będą musieli żyć w smogu.
Protest jest organizowany przez Radę Osiedla Nowe Miasto. Rozpocznie się 1 lutego o godz. 14 na parkingu przed sklepem. Według organizatorów, w sobotnim proteście może wziąć udział nawet kilkaset osób. Po raz pierwszy mieszkańcy sprzeciwiali się takiej inwestycji w 2017 r., gdy dowiedzieli się, co ma powstać na 76-arowej działce, tuż obok bloków przy ul. Podwisłocze 30. W planach jest budowa 180-metrowego wieżowca wraz z 11-kondygnacyjną przewiązką.
– Z powodu planowanej inwestycji, mieszkańcy boją się zaciemnienia swoich mieszkań oraz spadku wartości ich lokali mieszkalnych – mówi Leszek Sztokman, przewodniczący Rady Osiedla Nowe Miasto. – Obawiają się też problemów z komunikacją i parkowaniem. W wieżowcu ma być 500 mieszkań, a na podziemnym parkingu z płatnymi miejscami i przy samym budynku ma być od 800 do 900 miejsc postojowych dla aut. Będzie stamtąd trudno wyjechać, a mieszkańcy kilku sąsiadujących bloków nie będą mieli gdzie zaparkować.

Miasto wydało już warunki zabudowy na budowę wieżowca. Byłby to czwarty w Polsce wieżowiec po względem wysokości – pięć razy wyższy niż stojące przy ul. Podwisłocze bloki. Po wybudowaniu tak wysokiego budynku w najgorszej sytuacji byliby lokatorzy z bloków nr: 24, 28, 32a i 32b oraz z 34. Mieszkańcy nie są przeciwni budowie bloków, ale w tym konkretnym przypadku będzie to kolos, który utrudni im życie. Sprzeciwiają się temu, żeby w tym miejscu powstawał tak wysoki budynek. – Będzie tam ciasnota, smród i smog – przekonują mieszkańcy.
Mieszkańcy osiedla nie rozumieją, dlaczego władze miasta nie poinformowały ich o planach budowy wieżowca. O tej inwestycji nie zostały nawet powiadomione osoby, które są współwłaścicielami działek, przy których stoi jeden z bloków. Jeszcze ponad dwa lata temu powstał komitet sprzeciwiający się budowie wieżowców i pod petycją zebrano ponad tysiąc podpisów. Tylko że dla miasta nie było to znaczące, bo według ratusza mieszkańcy nie są stroną w tej sprawie.
Od 10 stycznia inwestor może swoje plany opierać na miejskiej decyzji o warunkach zabudowy dwóch budynków przy ul. Podwisłocze – mieszkalnego i usługowo-biurowego. Jednak same warunki zabudowy to jeszcze nie wszystko. Deweloper musi mieć działkę na własność. Tak więc pozwolenie na budowę wydane zostanie dopiero wtedy, gdy inwestor uzyska zgodę od współwłaściciela terenu na jego zagospodarowanie. Jednak mieszkańcy osiedla Nowe Miasta nie chcą realizacji tej inwestycji. Zgodziliby się tylko na niską zabudowę, ale nie na 50-kondygnacyjną.
Mariusz Andres



44 Responses to "Nie chcą 180-metrowego wieżowca"