
RZESZÓW. Kilkadziesiąt osób przyszło dowiedzieć się, co mogą zrobić, aby przy ich domach i blokach nie powstały 80-metrowe budynki.
W piątkowe popołudnie na głównym parkingu zebrali się mieszkańcy os. Pobitno. Na spotkanie zaprosili radnych rzeszowskich, z którymi chcieli porozmawiać o zagospodarowaniu terenu przy ul. Kurpiowskiej i ul. Małopolskiej. – Według planu inwestora, ma tu powstać 25-piętrowy blok – mówi Adam Napiórkowskip, rzewodniczący Rady Osiedla.
Jak mówią mieszkańcy osiedla, kiedyś miasto chciało na os. Pobitno wybudować szkołę. Kilka lat później mowa była o basenie, który również nie powstał. – Potem długie lata nie działo się nic, aż nagle dwa lata temu wybuchła informacja, że firma Hartbex, którą reprezentował pan Bącal, będzie budowała tutaj bloki. Więc poprosiliśmy pana Bącala, żeby nam pokazał, jaka to będzie zabudowa – mówi Elżbieta Garska, mieszkanka. – Na spotkaniach z Hartbeksem dowiedzieliśmy się, że to ma być kaskadowa budowla od czterech pięter do dziewięciu od ul. Małopolskiej. Na tym stanęło – dodaje.
Jednak niedawno mieszkańcy zaczęli dostawać pisma z urzędu. Okazało się, że deweloper złożył do Wydziału Architektury wniosek o wydanie warunków zabudowy. – Inwestor chce na swojej działce zbudować dwa równoległe do siebie bloki. Wedle naszej wiedzy, w tym momencie chodzi o jeden blok, przylegający do ul. Kurpiowskiej, który w najwyższym punkcie ma mieć 25 pięter, a blok równoległy w najwyższym punkcie ma mieć 18 pięter – mówił na spotkaniu Adam Napiórkowski.
Przeciw wysokiej zabudowie
Jak mówi mieszkanka osiedla, ludzie nie protestują przeciwko budowie bloków, bo zdają sobie sprawę z tego, że po to deweloper kupił ten teren. Protestują przeciwko tak wysokiej zabudowie.
Jak mówią mieszkańcy, deweloper planuje wybudowanie od 250 do 318 mieszkań, przez co przybędzie na tej części osiedla od 350 do 500 samochodów.
– Wjazd do obu bloków znajdowałby się od ul. Małopolskiej. To ślepa uliczka, na końcu której znajduje się przedszkole, nie ma tu parkingów, wszędzie stoją samochody – tłumaczy Napiórkowski.
Rada Osiedla Pobitno podjęła uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec planów zagospodarowania placu przy ul. Kurpiowskiej i ul. Małopolskiej. Mieszkańcy czują się oszukani przez dewelopera i boją się, że nie dość, że część mieszkańców straci dostęp do światła, bo 25-kondygnacyjna budowla całkowicie zasłoni słońce, to jeszcze stracą jedyne tereny zielone, na których czas mogą spędzać dzieci.
– W tych nowych blokach też zamieszkają młodzi ludzie z dziećmi, którzy również będą chcieli wyjść na zielony teren, do piaskownicy i gdzie wyjdą, jak tu cały teren przygotowany pod zabudowę – mówi Elżbieta Garska.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, firma Hartbex zamierza postawić budynki, które w najwyższych miejscach mają sięgnąć kilkunastu kondygnacji.
Spotkanie w ratuszu?
– Dobrze byłoby zorganizować spotkanie w ratuszu, na które zaprosimy pana prezydenta i mieszkańcy będą mogli go poprosić, żeby prezydent wpłynął na dewelopera, żeby to było zrobione w uzgodnieniu z mieszkańcami i żeby część terenu została też dla mieszkańców – mówił na spotkaniu radny Jerzy Jęczmienionka, przewodniczący Komisji Porządku Publicznego i Współpracy z Samorządami Osiedlowymi.
– Radni nas poparli – powiedział nam Adam Napiórkowski po spotkaniu. – Powiedzieli, że są po naszej stronie i mają sprawdzić, czy możliwe jest uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na tym terenie – dodaje.
Blanka Szlachcińska



11 Responses to "Nie chcą 25-piętrowego wieżowca"