Nie chcą bloku przy swoich domach

Mieszkańcy ul. Południowej nie chcą czteropiętrowego bloku, który ich zdaniem, utrudni im życie. Fot. Wit Hadło
Mieszkańcy ul. Południowej nie chcą czteropiętrowego bloku, który ich zdaniem, utrudni im życie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Prezydent nie uznał racji mieszkańców ul. Południowej, jest za budową bloku.

Mieszkańcy domów jednorodzinnych z ul. Południowej (osiedle Mieszka I) protestują przeciw budowie czteropiętrowego bloku. Jak twierdzą, długi na 46 metrów budynek, utrudni im życie, zagęści teren i zabraknie miejsc parkingowych. Niektórzy właściciele domów mogą się odwołać od projektu decyzji o warunkach zabudowy tego terenu. Ale czy przyniesie to skutek, nie ma pewności.

W ubiegłym tygodniu, podczas spotkania z mieszkańcami ul. Południowej, prezydent Tadeusz Ferenc przekonywał, że budowa bloku w tym rejonie miasta jest konieczna. – W Rzeszowie są potrzebne mieszkania – mówił. Właściciele domów byli zdumieni wyjaśnieniami prezydenta i tym, że nie słucha 99 mieszkańców, którzy kategorycznie sprzeciwiają się tej inwestycji. Tyle też podpisów złożono do Urzędu Miasta. – Nie mamy nic przeciwko niskim budynkom jednorodzinnym, ale nie zgadzamy się na czteropiętrowy blok – stwierdził Tadeusz Kiernas z ulicy Południowej.

– W przyszłości zostanie wydana decyzja o warunkach zabudowy ul. Południowej – poinformował nas Andrzej Skotnicki, dyrektor Wydziału Architektury Urzędu Miasta. – Nie potrafię powiedzieć kiedy będzie gotowa, obecnie trwają przygotowania tej decyzji. Od jej wydania mogą się odwołać mieszkańcy ulicy, ale tylko ci, którzy są stroną w tej sprawie. Od otrzymania pisemnej decyzji mogą się odwołać w ciągu 14 dni, mają prawo do wniesienia zastrzeżeń.

Nikt ich nie powiadomił o inwestycji
Tadeusz Kiernas jest jednym z nielicznych mieszkańców ul. Południowej, który pod względem prawnym jest stroną w sprawie budowy bloku. Może się odwołać od decyzji i wnieść zastrzeżenia  do ustaleń o warunkach zabudowy tego terenu. Mieszka bowiem w domu, który z powodu realizacji tej inwestycji, będzie wyburzony.

– O tym, że prywatny inwestor chce wybudować wysoki na 13 metrów pięciokondygnacyjny blok (podziemny parking i nad nim cztery piętra z mieszkaniami) dowiedzieliśmy się przypadkiem – mówi Lucyna Reguła, mieszkanka ulicy Południowej. – W miniony piątek spotkaliśmy się z prezydentem, ale nie przyznał nam racji. – Jego zdaniem, ważniejsza jest budowa bloku i protesty tego nie zmienią.

Szersza droga utrudni życie mieszkańcom
W czwartek mieszkańcy ul. Południowej spotkają się z Andrzejem Świdrem, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg. Chcą od niego uzyskać informacje, jakie są plany w związku z ewentualną realizacją inwestycji. Czy droga zostanie poszerzona i gdzie będą wykonane zjazdy z garaży nowego bloku? Obecnie ten odcinek jezdni ma 3,5 metra szerokości. Jeżeli droga będzie szersza, to mieszkańcy domów będą mieli znacznie utrudnioną jazdę samochodami.

Blok ma wybudować firma Iriss-Dewolopment. – To nie mieszkańcy, ale Urząd Miasta zdecyduje, czy przy ul. Południowej będziemy budować wielorodzinny budynek mieszkalny – mówi Stanisław Siłakowski, prezes Iriss-Dewelopment. – Jeżeli nie będzie odwołań, to po wydaniu decyzji o warunkach zabudowy, w drugiej połowie 2017 roku przystąpimy do robót. Blok nie będzie utrudniał życia mieszkańcom pobliskich domów.

Mariusz Andres

12 Responses to "Nie chcą bloku przy swoich domach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.