
PRZEMYŚL. Mieszkańcy Sobieskiego domagają się, by Kaczyński zmienił kandydata na prezydenta z ramienia PiS.
Mieszkańcy ulicy Sobieskiego w Przemyślu, w większości seniorzy, wystosowali list otwarty do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Zawarli w nim prośbę, by ten nie godził się na kandydowanie z ramienia partii na włodarza Przemyśla obecnego wiceprezydenta miasta, Janusza Hamryszczaka. Powód? PiS-owski zastępca prezydenta nie wsparł ich walki o przystanek autobusowy. Co na to odpowie prezes Kaczyński?
Starania mieszkańców Sobieskiego o przystanek autobusowy datują się już od prawie roku. Od kiedy po przebudowie drogi zmieniono lokalizację tegoż mają doń kawał drogi, a mowa o ludziach głównie starszych, ale także o dzieciach. Chodzili, pisali pisma i nic. W mediach stało się o nich głośno, gdy zapowiedzieli, że napiszą w swej sprawie do papieża Franciszka. Na razie jednak zdecydowali się napisać do „instancji” nieco niższej, bo do prezesa PiS-u.
W liście otwartym do Jarosława Kaczyńskiego opisali zwięźle swą sprawę, a także to, że władze miasta, w tym te z ramienia PiS, zatem wiceprezydent Janusz Hamryszczak i klub radnych PiS nie wsłuchują się w głos obywateli i za nic mają sytuację ludzi starszych i dzieci. – Prosimy Pana Prezesa o niewyrażanie zgody na kandydowanie w przyszłych wyborach obecnych władz miasta, ponieważ to co Pan Prezes chce naprawić jest w naszym mieście psute przez tych Panów – czytamy w liście podpisanym przez 27 mieszkańców ulicy. – Dlatego prosimy o wskazanie na listy nowych osób, które wsłuchiwać się w głos ludzi i będą nastawione na realizację ich potrzeb w duchu deklarowanych przez Pana Prezesa idei – kończą swe pismo autorzy.

Nazwiska żadne nie padają, ale faktem jest, że mieszkańcy Sobieskiego zawiedli się na Hamryszczaku i bardzo ich zabolało też zachowanie przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej z ramienia PiS, Bogusława Zaleszczyka, który na jednej z sesji zgodził się, by zabrali głos, ale potem zdanie zmienił i wyszli z sali obrad, nie mogąc przedstawić swych racji.
Tymczasem Janusz Hamryszczak, obecny zastępca prezydenta Chomy, jest oficjalnym kandydatem PiS na włodarza miasta w nadchodzących wyborach. Nie jest przy tym tajemnicą, że z pewnością sam prezes Kaczyński musiał zaakceptować jego kandydaturę. A teraz mamy „głos ludu” domagający się zmiany kandydata, a i także nazwisk na listach wyborczych na radnych.
Zastępca prezydenta Janusz Hamryszczak był wczoraj obecny w urzędzie, ale niestety nieuchwytny dla nas, więc nie mieliśmy okazji spytać go o opinię na temat listu otwartego mieszkańców Sobieskiego i zawartej w nim prośby do samego prezesa PiS. Jednakowoż liczymy, że okazja taka wkrótce się nadarzy.
Poniekąd ciekawe czy, kiedy i co odpisze autorom listu adresat, czyli Jarosław Kaczyński.
Monika Kamińska


