Nie chcą Hamryszczaka i obecnych radnych PiS

Janusz Hamryszczak jest oficjalnym kandydatem PIS na włodarza Przemyśla. Fot. Monika Kamińska (2)
Janusz Hamryszczak jest oficjalnym kandydatem PIS na włodarza Przemyśla. Fot. Monika Kamińska (2)

PRZEMYŚL. Mieszkańcy Sobieskiego domagają się, by Kaczyński zmienił kandydata na prezydenta z ramienia PiS.

Mieszkańcy ulicy Sobieskiego w Przemyślu, w większości seniorzy, wystosowali list otwarty do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Zawarli w nim prośbę, by ten nie godził się na kandydowanie z ramienia partii na włodarza Przemyśla obecnego wiceprezydenta miasta, Janusza Hamryszczaka. Powód? PiS-owski zastępca prezydenta nie wsparł ich walki o przystanek autobusowy. Co na to odpowie prezes Kaczyński?

Starania mieszkańców Sobieskiego o przystanek autobusowy datują się już od prawie roku. Od kiedy po przebudowie drogi zmieniono lokalizację tegoż mają doń kawał drogi, a mowa o ludziach głównie starszych, ale także o dzieciach. Chodzili, pisali pisma i nic. W mediach stało się o nich głośno, gdy zapowiedzieli, że napiszą w swej sprawie do papieża Franciszka. Na razie jednak zdecydowali się napisać do „instancji” nieco niższej, bo do prezesa PiS-u.

W liście otwartym do Jarosława Kaczyńskiego opisali zwięźle swą sprawę, a także to, że władze miasta, w tym te z ramienia PiS, zatem wiceprezydent Janusz Hamryszczak i klub radnych PiS nie wsłuchują się w głos obywateli i za nic mają sytuację ludzi starszych i dzieci. – Prosimy Pana Prezesa o niewyrażanie zgody na kandydowanie w przyszłych wyborach obecnych władz miasta, ponieważ to co Pan Prezes chce naprawić jest w naszym mieście psute przez tych Panów – czytamy w liście podpisanym przez 27 mieszkańców ulicy. – Dlatego prosimy o wskazanie na listy nowych osób, które wsłuchiwać się w głos ludzi i będą nastawione na realizację ich potrzeb w duchu deklarowanych przez Pana Prezesa idei – kończą swe pismo autorzy.

Tadeusz Czachor, starszy pan z ulicy Sobieskiego w Przemyślu od dawna walczy razem z innymi o, jak to sam określa, godny przystanek dla ludzi. Do wiceprezydenta Hamryszczaka też się zwracał, ale bezskutecznie.
Tadeusz Czachor, starszy pan z ulicy Sobieskiego w Przemyślu od dawna walczy razem z innymi o, jak to sam określa, godny przystanek dla ludzi. Do wiceprezydenta Hamryszczaka też się zwracał, ale bezskutecznie.

Nazwiska żadne nie padają, ale faktem jest, że mieszkańcy Sobieskiego zawiedli się na Hamryszczaku i bardzo ich zabolało też zachowanie przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej z ramienia PiS, Bogusława Zaleszczyka, który na jednej z sesji zgodził się, by zabrali głos, ale potem zdanie zmienił i wyszli z sali obrad, nie mogąc przedstawić swych racji.

Tymczasem Janusz Hamryszczak, obecny zastępca prezydenta Chomy, jest oficjalnym kandydatem PiS na włodarza miasta w nadchodzących wyborach. Nie jest przy tym tajemnicą, że z pewnością sam prezes Kaczyński musiał zaakceptować jego kandydaturę. A teraz mamy „głos ludu” domagający się zmiany kandydata, a i także nazwisk na listach wyborczych na radnych.

Zastępca prezydenta Janusz Hamryszczak był wczoraj obecny w urzędzie, ale niestety nieuchwytny dla nas, więc nie mieliśmy okazji spytać go o opinię na temat listu otwartego mieszkańców Sobieskiego i zawartej w nim prośby do samego prezesa PiS. Jednakowoż liczymy, że okazja taka wkrótce się nadarzy.

Poniekąd ciekawe czy, kiedy i co odpisze autorom listu adresat, czyli Jarosław Kaczyński.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.