Nie chcą oddychać trucizną

Fot. Autor
Kronospan to jedna z większych firm na terenie mieleckiej strefy. Fot. Autor

MIELEC. Mieszkańcy osiedla Mościska protestują przeciwko pozwoleniu na emisję zanieczyszczeń przez firmę Kronospan.

Oskarżana przez mielczan o zatruwanie powietrza firma Kronospan otrzymała w końcu od marszałka podkarpackiego pozwolenie na prowadzenie działalności. Dokument, który obowiązuje przez cztery lata, nakłada na zakład szereg obostrzeń. W porównaniu do poprzedniego zezwolenia firma musi m.in. radykalnie obniżyć emisję amoniaku i dwutlenku siarki. Nie zadowala to jednak mieszkańców.

Problem zanieczyszczenia powietrza to od miesięcy temat numer jeden nad Wisłoką. Na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej regularnie protestują mieszkańcy, zwłaszcza osiedli Mościska i Cyranka. Na terenie miasta pojawiły się również billboardy sugestywnie mówiące o czystości powietrza. Powstał nawet sztab kryzysowy Aeris, o proekologicznych stronach już nie wspominając.

Większy zakres prowadzenia pomiarów emisji
Głównym winowajcą zanieczyszczeń powietrza, zdaniem mielczan, jest produkująca płyty wiórowe firma Kronospan. Ta obiecuje, że do 2018 r. wybuduje tzw. wytwornicę ciepła, która ma znacznie zmniejszyć emisję pyłów. Mało kto jednak wierzy w te zapewnienia. Ludzie mówią, że nie chcą być truci i nie zgadzają się z decyzją marszałka Władysława Ortyla, który w ostatnim czasie wydał pozwolenie zintegrowane na działalność dla Kronospanu.

– Pozwolenie nałożyło szereg dodatkowych obowiązków w zakresie monitoringu wód i gruntów, czego dotychczas nie było – zaznaczył Andrzej Kulig, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim. – Poszerzyliśmy zakres obowiązku prowadzenia pomiarów, zwiększając ich częstotliwość na głównych emitorach, czyli tam, gdzie jest emisja rzędu kilkudziesięciu kilogramów pyłów na godzinę.

Redukcja zanieczyszczeń, wióry w zasiekach
– Zakład musi również dokonać redukcji emisji: amoniaku o 43 proc., dwutlenku siarki o 55 proc., pyłu PM 2,5; czyli tego najdrobniejszego i najgroźniejszego dla człowieka – 31 proc.; pył – 23 proc, formaldehyd – niecałe 3,5 proc. Zakład ma obowiązek dokonywania pomiarów lotnych związków organicznych – wyliczał przedstawiciel marszałka.

– Nałożono też obowiązek wykonania ośmiometrowego ogrodzenia od strony, gdzie jest największa emisja hałasu i zanieczyszczeń pyłowych. Zakład musi też umieszczać wióry w zasiekach, które nie przekraczają 1,2 ogrodzenia. Dotychczas składował je chaotycznie. Jeśli działa się na materiale, który jest rozdrobniony w dosyć istotnym stopniu, to trzeba się liczyć z tym, że on pyli. W związku z tym powierzchnia, na której znajduje się ten materiał, musi być jak najmniejsza, żeby zapylenie było jak najmniejsze – dodał dyrektor Kulig.

Mieszkańcy Mościsk mówią: – Nie
Z pozwoleniem na działalność dla Kronospanu można się zapoznać na stronie internetowej PUM. Mieszkańcy osiedla Mościska wystosowali protest w sprawie pozwolenia: – Tym pozwoleniem wydano na nas wyrok – czytamy w piśmie. – Dlaczego przed wydaniem decyzji nikt z Rzeszowa nie przyjechał do naszych osiedli, aby wysłuchać opinii mieszkańców ? No, ale po co?

– Przecież z kominów Kronospanu – jak mówią – leci „para wodna” a ludzie zmyślają i opowiadają bajki. Mimo że dym zamyka ich w domach jak więźniów – piszą mieszkańcy Mościsk. – Czym zawiniliśmy, żeby oddychać trucizną? Czy wdychając wyziewy z kominów przez ostatnie 18 lat nie zasłużyliśmy wreszcie na czyste powietrze?

Paweł Galek

One Response to "Nie chcą oddychać trucizną"

Leave a Reply

Your email address will not be published.