
RZESZÓW. Przed cyrkiem „Korona” odbędą się pikiety przeciwko brutalnej tresurze zwierząt.
– Jesteśmy zwolennikami sztuki cyrkowej reprezentowanej przez ludzi, którzy z własnej i nieprzymuszonej woli prezentują swoje umiejętności. Wykorzystywanie zwierząt to anachronizm, którego miejsce jest na śmietniku historii. Nie godzimy się na poniżanie i brutalną tresurę zwierząt – apelują organizatorzy protestu, czyli Viva Akcja dla Zwierząt Rzeszów, Koalicja Cyrk bez Zwierząt i NIE dla Cyrku ze Zwierzętami w Rzeszowie.
W niedzielę, 12 maja, na rogu ulic Wyspiańskiego i Witosa przed namiotem cyrkowym odbędą się dwie pikiety. Pierwsza od godz. 12.15 do 13.00, druga od godz.15.15 do 16.00. Ich organizatorzy już dzisiaj zapraszają rzeszowian do wzięcia udziału w proteście przeciwko wykorzystywaniu zwierząt w cyrku.
– Nie ma możliwości wytresowania dzikiego zwierzęcia za pomocą pozytywnych bodźców. Ono niestety musi zostać złamane psychicznie, inna tresura jest bezskuteczna w jego przypadku – mówi Barbara Łukasz z Viva Akcja dla Zwierząt Rzeszów – Słonie są wcześnie odbierane matce, są bite, często nie przeżywają takiej tresury – dodaje.
– Tresura to jest to, co najbrutalniejsze. Wystarczy popatrzeć na zwierzęta. One potrzebują wolności. Słoń przemierza w naturalnych warunkach setki kilometrów, a w cyrku najwyżej kilka metrów na wybiegu. Cyrkowcy mogą pisać cuda, mieć nawet poparcie weterynarzy, ale rzeczywistości nie zaczarują – przekonuje.
– Trzy lata temu do Rzeszowa przyjechał cyrk, a my zleciliśmy jego kontrolę. Trwała ona zaledwie 45 minut, a zwierząt do skontrolowania było ok. 90. Ile więc weterynarz mógł poświęcić jednemu zwierzęciu? Poza tym my tutaj nie mamy specjalistów od dzikich zwierząt – tłumaczy – Weźmy znany przykład: niedźwiedzia Baloo. Cztery lata kontrolowano jego stan zdrowia, a mimo to nikt nie zauważył, że ma powyrywane pazury, próchnicę itp. – Cyrk nie jest miejscem dla dzikich zwierząt, dla zwierząt w ogóle – kończy.
Marcin Czarnik



4 Responses to "NIE dla zwierząt w cyrku!"