Nie doszło do katastrofy i to już jest wielki sukces obu stron

Oczywiście temat dnia, to spotkanie Biden – Putin. W momencie pisania tych słów trwa jeszcze konferencja prasowa Putina, więc nie mieliśmy nawet czasu, żeby to spotkanie przemyśleć. Pierwsze wrażenie jest takie: nie doszło do katastrofy i to już jest wielki sukces obu stron.
Ale chyba to, czego chciał Biden – jakieś rozwiązania ograniczające wymianę uderzeń informatycznych w czasie pokoju w drodze umów międzynarodowych – jest nadal tak samo odległe. Putin zdaje się nie sprecyzował również swojego stosunku wobec Chin, na czym zapewne Ameryce zależało.
W każdym razie – gadali kilka godzin i w gruncie rzeczy nic konstruktywnego nie ustalili – powiedzą z pewnością nasi prawicowi politycy, dodając, że Duda rozmawiał z prezydentem USA 4 minuty na korytarzu i rozwiązali wszak wszystkie omawiane problemy. No i kto jest lepszy w te dyplomatyczne klocki?
Dalej grzeje się temat wycieków z konta Dworczyka. Wyciekają kolejne dokumenty, a my wiemy coraz mniej. Anna Mierzyńska zrobiła ich fachową analizę dla Oko.press – i okazało się, że w metadanych pojawiają się znaki alfabetu rosyjskiego; ale tylko w niektórych miejscach. Być może zostały wstawione dla zmyłki. Być może, przygotowującemu publikację „omskły się” palce i faktycznie był nim ktoś, używający cyrylicy (niekoniecznie Rosjanin – może Białorusin, może Ukrainiec). Być może ktoś z polskich urzędników używał rosyjskiej klawiatury…
Słowem – wiemy, że nic nie wiemy; i zdaje się to właśnie powiedziała posłom władza na supertajnym posiedzeniu Sejmu. W każdym razie miny posłów opuszczających salę posiedzeń wyrażały na moje oko zawód i znudzenie.
Jedno nie ulega wątpliwości: ktoś ważny rzeczywiście rozważał użycie wojska do stłumienia demonstracji kobiet po haniebnym orzeczeniu trybunału p. Przyłębskiej. Dworczyk – polemizując z tą propozycją – w sposób oczywisty potwierdził jej istnienie. I jeśli tak, to ten ktoś ważny powinien momentalnie przestać być ważnym. Do końca życia.
Ale nie mam w tej sprawie przesadnych nadziei.

Bogdan Miś, matematyk, informatyk oraz wybitny polski dziennikarz prasowy i telewizyjny. Obecnie na emeryturze.

4 Responses to "Nie doszło do katastrofy i to już jest wielki sukces obu stron"

Leave a Reply

Your email address will not be published.