
RZESZÓW, PODKARPACIE. Zabezpieczenia przeciwpowodziowe pozostawiają wiele do życzenia.
– Prawie 16 proc. powierzchni województwa podkarpackiego jest narażona na zalanie w przypadku powodzi, a obszar chroniony wałami to niespełna 30 proc. zagrożonych terenów – mówiła wojewoda Ewa Leniart podczas poniedziałkowej prezentacji raportu otwarcia swojej kadencji.
Niepokojący jest również stan techniczny zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Jak wynika z przygotowanego przez wojewodę bilansu, na 632 km wybudowanych wałów tylko 30 proc. z nich jest w dobrym stanie. Pozostałe wymagają gruntowej modernizacji (439 km), podwyższenia (341 km), zagęszczenia oraz uzupełnienia zabezpieczeń przeciwfiltracyjnych (366 km).
Podczas poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego radni zajmowali się kwestią zabezpieczenia przeciwpowodziowego, stanu infrastruktury przeciwpowodziowej i planów jej rozwoju. Radni PO i PSL zgłosili zastrzeżenia wobec działań zarządu województwa w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców terenów zalewowych.
Na Podkarpaciu trwają przygotowania do dwóch kluczowych inwestycji przeciwpowodziowych Wisła I i Wisła II. Marszałek Władysław Ortyl zapewnia, że prace idą zgodnie z planem, a dzięki umowie z Bankiem Światowym (BŚ) mamy zapewnione ok. 140 mln na ich wykonanie. Z kolei Witold Krochmal, przedstawiciel BŚ, zaznaczył, że opóźnienia wspomnianych inwestycji nie wynikają z braku funduszy, tylko starannego przygotowywania dokumentacji.
Magdalena Pachorek



4 Responses to "Nie jesteśmy gotowi na powódź"