
WARSZAWA. Premier Tusk zadowolony po rozmowach z Angela Merkel.
– My tutaj w Polsce bardzo doceniamy szczególny stosunek pani kanclerz do Polski i Polaków. To daje poczucie partnerstwa i realne szanse na wspólne działanie – podkreślał wyraźnie zadowolony premier Donald Tusk podczas wspólnej konferencji prasowej z Angelą Merkel. Niemiecka kanclerz przebywała w środę w Polsce.
Szef polskiego rządu podkreślał „wartość przyjaźni i przymierza” polsko-niemieckiego. Tusk często wracał do rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz sposobami rozwiązania tego problemu: – Potrzeba jedności UE w tych trudnych i krytycznych relacjach z Rosją na rzecz wsparcia Ukrainy. Ta jedność postępowania to warunek jakiegokolwiek sukcesu.
Szef rządu podkreślał, że Niemcy stoją z Polską ramię w ramię w sprawie Ukrainy i Krymu: – Z wielką satysfakcją mogę potwierdzić, że we wszystkich sprawach dot. kryzysu ukraińskiego mamy wspólną opinię. Oboje z panią kanclerz jesteśmy zdania, że pożytecznym byłoby jak najszybsze podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą – mówił Tusk, dodając, że może to nastąpić w przyszłym tygodniu.
Oboje przywódcy mówili o tym, że rozmowy między nimi dotyczyły zastosowania sankcji wobec Rosji. Kanclerz Merkel mówiła tylko, że wchodzimy w etap „możliwych sankcji” wobec Rosjan.
Kończąc konferencję premier Tusk powiedział: – Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Polski, nie ma bezpiecznych Niemiec bez bezpiecznej Polski. Uwierzmy tylko w to, co jest istotą UE i NATO – ta solidarność musi polegać na wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa.
Niemcy uzależnione od rosyjskiego gazu
Przed wizytą Angeli Merkel polski premier zarzucił Niemcom zbyt duże uzależnienie od rosyjskiego gazu. „Ta zależność poważnie ogranicza europejską suwerenność”, cytują Tuska niemieckie media oraz jego „chęć rozmowy z Angelą Merkel, na ile niemiecka gospodarka może skorygować tę sytuację”.
Według danych niemieckiego urzędu statystycznego, Rosja jest najważniejszym partnerem Niemiec, jeżeli chodzi o import gazu. Nie tylko 38 procent gazu, ale także 37 procent ropy naftowej pochodzi właśnie z Rosji. W przeliczeniu na całą UE dostawy tych dwóch rosyjskich surowców spadają – od 2003 o 10 procent – ale nadal stanowią prawie jedną trzecią dostaw.
Niemieckie media skrytykowały słowa premiera Tuska na temat niemieckiej polityki energetycznej. Sprawę ocenia m.in. „Süddeutsche Zeitung”. Polska chce wykorzystać sytuację na Ukrainie do forsowania swoich interesów w unijnej polityce klimatycznej – możemy przeczytać w tym dzienniku. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze z kolei, że sprawą obosieczną byłoby natomiast wstrzymanie importów gazu. „Polski premier Donald Tusk uważa, że niemiecka zależność od gazu poważnie ogranicza niezależność Europy” – czytamy. „Tą wypowiedzią przeholował. Tusk chce skłonić Merkel do utwardzenia stanowiska. Jest to też spowodowane frustracją Polski niemiecką polityką klimatyczną i energetyczną” – stwierdza gazeta.
TVN 24, DW.de/ps



One Response to "Nie ma bezpiecznej Europy bez bezpiecznej Polski"