Nie ma chętnych na śluby w plenerze

Zgodnie z przepisami, ślub poza USC jest możliwy w miejscu gwarantującym bezpieczeństwo uczestników i powagę ceremonii. Fot. Bogdan Myśliwiec
Zgodnie z przepisami, ślub poza USC jest możliwy w miejscu gwarantującym bezpieczeństwo uczestników i powagę ceremonii. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Mimo że od 1 marca można wziąć ślub poza USC, chętnych na taką „ekstrawagancję” jak na lekarstwo.

Ani na szczytach gór, ani na piaszczystych plażach, ani w zamkowych ogrodach. Zakochani z Podkarpacia, mimo że mogą złożyć sobie małżeńską przysięgę tam gdzie chcą, bardzo rzadko decydują się na ślub w plenerze.

Od 1 marca można wziąć ślub cywilny poza Urzędem Stanu Cywilnego. Oznacza to, że w wyborze miejsca uroczystości zaślubin młode pary może ograniczać tylko własna wyobraźnia i… względy bezpieczeństwa. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom chętnych na wypowiedzenie sakramentalnego ,,tak” pod chmurką nie ma jednak zbyt wielu, żeby nie powiedzieć, że nie ma wcale.

W Tarnobrzegu na ślub w plenerze nie zdecydowała się ani jedna para. A jak się dowiedzieliśmy w miejscowym Urzędzie Stanu Cywilnego, młodzi, którzy przychodzą załatwić formalności i pytają o ślub poza urzędem rezygnują z takiego rozwiązania, gdy dowiadują się, że kosztuje to ponad 10 razy więcej niż ślub tradycyjny.

– Koszt ślubu poza urzędem to 1000 złotych. Dla młodych, którzy nieraz liczą przed weselem każdą złotówkę to spora kwota i po prostu odstrasza ona ich od ślubu w plenerze – informuje Dariusz Bajor z Urzędu Miasta Tarnobrzega.

1000 zł na ślub w oryginalnym miejscu to na razie dla zakochanych zbyt drogo. Widać wolą te pieniądze przeznaczyć choćby na plenerową sesję zdjęciową. A te wykonywane są już wszędzie tam, gdzie zgodzi się fotograf i pozwala matka natura.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.