
TARNOBRZEG. Ponad 40-tysięczne miasto zasługuje na stadion lekkoatletyczny.
W Tarnobrzegu od dawna mówi się o potrzebie budowy stadionu lekkoatletycznego. Sceptycy tego pomysłu, zarzucają mu, że w mieście nie ma lekko atletów. Prawda jest jednak taka, że biegaczy jest mnóstwo, a aby zaszczepić pasję do jakiejkolwiek dyscypliny, potrzebni są szkoleniowcy i infrastruktura.
Temat budowy stadionu lekkoatletycznego był wywoływany w Tarnobrzegu wielokrotnie. Starsi mieszkańcy pamiętają bieżnię, która okalała stadiony piłkarski przy Al. Niepodległości. Gdy jednak powstały tam nowoczesne trybuny, bieżnia miejsce bieżni zajął właśnie betonowy szkielet podtrzymujący miejsca dla widzów.
Teraz temat znów powraca, bo okazuje się, że podobne obiekty są lub niedługo powstaną we wszystkich okolicznych miastach.
W Tarnobrzegu najlepszym miejscem, które wskazywały władze poprzedniej kadencji na budowę stadiony był teren przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. Poczyniono już nawet inwestycje podziemne, które miały umożliwić budowę obiektu. Blisko szatni istniejących w szkole miała także obniżyć koszty budowy dodatkowej infrastruktury. Ostatecznie obiekt jednak nie powstał i nic nie wskazuje na to, by obecna władza miała zamiar go zrealizować.
Na razie więc, w mieście jest bieżnia 100-metrowa czterotorowa przy popularnym „górniku”. Przy trzech orlikach powstały piaskownice służące do treningów skoków w dal.
Tarnobrzeżanie chcący odbywać treningi innych lekkoatletycznych dyscyplin mogą korzystać z obiektów w Baranowie Sandomierskim i Sandomierzu.
– W Tarnobrzegu nie ma stadionu, ale ludzi uprawiających lekką atletykę też zbyt wielu nie ma. Może są biegacze, Michał Wojciechowski odnosi sukcesy i może miał by jeszcze większe, gdyby mógł ćwiczyć na stadionie. Ja pamiętam czasy, gdy studiowałem w Krakowie na AWF i my dojeżdżaliśmy do stadionu godzinę. Więc gdyby byli chętni do uprawiania u nas lekkiej atletyki to do Sandomierza dojeżdżamy 20 minut. Ja znam ten obiekt, on naprawdę nie jest przepełniony. Stadion jest nam potrzebny do uprawiania konkurencji technicznych, ale prawda jest taka, że od dawna nie mamy w Tarnobrzegu kogoś, kto by prowadził konkurencje techniczne. To nawiasem mówiąc, bo Tarnobrzeg jako miasto ponad 40-tysięczne oczywiście powinien mieć i zasługuje na to, by mieć stadion lekkoatletyczny i jestem całym sercem za tym. Sam troszkę biegam, tak jak wiele osób w Tarnobrzegu. I jest fajnie gdy słońce, ale gdy jest śnieg, to wszyscy szukamy oświetlonych, bezpiecznych miejsc, gdzie można trenować, bo po wałach, czy w parku biegać się już nie da – mówi Adam Strumiński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tarnobrzegu.
mrok


