
RZESZÓW, PODKARPACIE. W poszukiwaniu ofert zatrudnienia poza granicami Polski warto zwrócić się do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.
W urzędach pracy kolejki, a ofert jak zawsze brakuje. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku ofert pracy za granicą. Zdecydowana większość ofert, na które natknęliśmy się przeczesując internetową stronę Europejskich Służb Zatrudnienia, jest już nieaktualna, dlatego warto osobiście udać się do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.
– Jeżeli chodzi o dwie oferty pracy w Niemczech dla elektroinstalatorów i hydraulików – pracodawca skontaktował się z WUP prosząc, by urząd powiadomił podkarpackie powiatowe urzędy pracy o wspomnianych ofertach, i w ten sposób zainteresował tych, którzy mogliby pracować na wskazanych stanowiskach – informuje nas Krzysztof Powrózek. – Pracodawca poinformował urząd, że ma kilku kandydatów z naszego województwa, którzy mogliby uczestniczyć w zorganizowanym przez niego bezpłatnym kursie języka niemieckiego. Kurs taki może być przeprowadzony, jeśli pracodawca zbierze odpowiednią liczbę osób – dodaje.
Obecnie brakuje jeszcze 5-6 osób. Dotyczy to osób do 35. roku życia, które są zarejestrowane w urzędzie pracy. Jak zaznacza Powrózek, na ofertę mogą oczywiście zgłaszać się starsi kandydaci, jednak dla nich bezpłatny kurs nie będzie organizowany.
Ponadto do Wielkiej Brytanii poszukiwanych jest 10 pielęgniarek i 50 szwaczek, w Holandii potrzeba 50 pracowników produkcji żywności (wymagana komunikatywna znajomość j. angielskiego lub holenderskiego), do Szwecji potrzeba 35 pracowników leśnych i aż 200 animatorów rozrywki, do Niemiec 16 elektroinstalatorów oraz 15 hydraulików.
Blanka Szlachcińska



2 Responses to "Nie ma pracy na miejscu, ale jest za granicą"