
Bez respiratora pacjent, który ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem, może się udusić. Rząd optymistycznie zapewnia, że urządzeń mamy pod dostatkiem. Zapomina jednak o jednym – respirator bez lekarza i pielęgniarki, którzy umieją go podłączyć i obsłużyć, jest kompletnie bezużyteczny.
Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że mamy w Polsce 2144 respiratory, z czego w czwartek zajętych było 1615. Respirator to tak zwane, „sztuczne płuco”, wspomaga lub zastępuje pracę płuc u pacjentów z niewydolnością oddechową. Pozwala na ratowanie zdrowia i życia pacjentów zakażonych koronawirusem, u których choroba ma ciężki przebieg. Obsługa respiratora wymaga konkretnych umiejętności i specjalistycznej wiedzy anestezjologicznej, której lekarze i pielęgniarki uczą się wiele lat.
Wszystkie respiratory zajęte, na kolejne nie ma szans
– Tak zwane łóżko respiratorowe to respirator plus lekarz anestezjolog i pielęgniarka anestezjologiczna. Samo urządzenie bez wykwalifikowanego personelu do obsługi jest bezużyteczne – powiedział Super Nowościom Grzegorz Panek, dyrektor szpitala w Sanoku, który decyzją wojewody podkarpackiej został przekształcony w szpital covidowy. Trafiają tam wyłącznie pacjenci z potwierdzonym koronawirusem, którzy z powodu ciężkiego przebiegu choroby wymagają hospitalizacji. W szpitalu jest 250 łóżek covidowych, z czego 10 tzw. respiratorowych. Wszystkie od kilku dni są zajęte i jak powiedział nam dyrektor, na kolejne nie ma szans. – Po prostu nie będzie miał ich kto obsłużyć – rozkłada ręce dyrektor.
Wojewoda szuka lekarzy i pielęgniarek
Zgodnie z przepisami, jeden anestezjolog może obsłużyć dwa łóżka respiratorowe, pielęgniarka anestezjologiczna cztery. Dyrektor Panek w ubiegłym tygodniu zaapelował do wojewody podkarpackiej o skierowanie dodatkowego personelu do pracy w sanockim szpitalu. Jak informuje rzecznik wojewody, Michał Mielniczuk, wystosowały został apel do izb lekarskich i pielęgniarskich o zgłaszanie chęci do pracy z podkarpackich szpitalach. Jak zaznacza rzecznik, w pierwszej kolejności personel, który zgłosi gotowość do pracy, będzie kierowany do opieki nad pacjentami w tymczasowym szpitalu covidowym, który na początku grudnia ma zacząć działać w Rzeszowie.
Respiratory są, tylko kto je obsłuży
Jak długo sanocki i inne szpitale będą czekać na wsparcie w postaci dodatkowych rąk do pracy, na to pytanie rzecznik odpowiedzieć nie potrafił. – Wojewoda jest w stałym kontakcie z dyrektorami szpitali i stara się na bieżąco reagować na potrzeby poszczególnych jednostek, ale sytuacja jest trudna i dynamiczna – powiedział Super Nowościom Michał Mielniczuk.
Jak poinformował rzecznik, w całym województwie jest ponad 500 respiratorów, z czego 143 to urządzenia przeznaczone dla pacjentów z koronawirusem. Ich liczba z dnia na dzień rośnie, bo przybywa też pacjentów. W czwartek pod respirator podpięte były 124 osoby. – Z całej puli urządzeń około 200 możemy jeszcze przeznaczyć do leczenia osób z koronawirusem. Trwają też szkolenia pielęgniarek, które będą obsługiwać respiratory – informuje Mielniczuk.
Rząd przespał ostatnie miesiące
Problem z brakiem wykwalifikowanej kadry mają szpitale w całej Polsce. Dyrektorzy wiosną, kiedy mierzyliśmy się z pierwszą falą pandemii, apelowali do rządu o podjęcie działań i opracowanie strategii walki z koronawirusem. Już wtedy wirusolodzy ostrzegali przed tzw. drugą falą zachorowań. Rząd miał więc kilka miesięcy na to, aby przygotować szpitale na walkę z koronawirusem.
Teraz ci sami dyrektorzy mówią wprost, że rząd ten czas przespał, a zapłacą za to pacjenci, którzy już umierają z powodu niewydolnego systemu. Codziennie media informują o kolejkach karetek pod polskimi szpitalami, zdziesiątkowanej przez koronawirusa kadrze medycznej, która od kilku miesięcy pracuje na maksymalnych obrotach dwojąc się i trojąc, aby zapewnić pacjentom bezpieczeństwo i fachową opiekę. I niestety kolejnych śmierciach pacjentów, który z powodu wadliwego systemu nie otrzymali pomocy ma czas i za chaos i brak przygotowania w systemie opieki zdrowotnej zapłacili najwyższą cenę.
Martyna Sokołowska


