Nie ma ugody między Pro-Familią a obrońcami życia

- Jeśli dyrektor szpitala myśli, że nas zaknebluje przy pomocy sądu, to się myli - mówią pro-liferzy. Fot. Paweł Bialic
– Jeśli dyrektor szpitala myśli, że nas zaknebluje przy pomocy sądu, to się myli – mówią pro-liferzy. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. „Terminacja” czy „zabijanie dzieci”? Jak mówić o aborcji?

– Jesteśmy pewni zwycięstwa, bo prawda jest po naszej stronie – mówią Jacek Kotula i Przemysław Sycz – pro-liferzy, którzy zostali pozwani do sądu przez rzeszowski szpital Pro-Familia za pikietowanie pod siedzibą szpitala z hasłami m.in. „W szpitalu Pro-Familia zabiją dzieci z zespołem Downa”. Dyrekcja szpitala uznała to za „szykanowanie szpitala” i domaga się zaprzestania akcji. Na rozprawie pojednawczej w ubiegłym tygodniu w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie nie doszło jednak do ugody.

– Obaj panowie musieliby zaprzestać namawiania do łamania prawa – uważa dyrektor Pro-Familii Radosław Skiba. – Dla nich aborcja jest zabijaniem, a dla nas to sformułowanie jest bardzo niekorzystne i nie możemy się na takie oceny zgadzać, bo działamy zgodnie z prawem – dodaje.

Dlaczego pro-liferzy nie poszli na ugodę? – Musielibyśmy zamknąć naszą fundację, więc to jest chore – mówi Kotula. – Nawet nie pytali się, czy mamy inną propozycję. Będziemy walczyć, bo życie jest walką, a zabijanie jest okropną zbrodnią. Jeśli będziemy cicho siedzieć, to będzie coraz więcej takich szpitali, w których będą zabijać dzieci i mówić, że to nic złego. Trzeba wyplenić to dziadostwo z naszego województwa, a za nami potem niech idzie cała Polska – dodaje.

Obydwie strony konfliktu liczą na zwycięstwo. – To jest przecież oczywiste, że aborcja jest zabijaniem dzieci, bo przed aborcją to dziecko w łonie matki jest żywe – mówi prezes Fundacji Pro-Prawo do Życia, Mariusz Dzierżawski. – Jeśli dyrektor szpitala myśli, że nas zaknebluje przy pomocy sądu, to się myli. Przecież czasy PRL-u minęły, a teraz można mówić prawdę – dodaje.

– Takie zabiegi muszą być wykonywane, pacjentce nie wolno odmawiać pomocy – odpowiada dyrektor Pro-Familii, a na pytanie o definicję aborcji używa słowa „terminacja”.

Następna rozprawa odbędzie się 7 lipca br.

Arkadiusz Rogowski

12 Responses to "Nie ma ugody między Pro-Familią a obrońcami życia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.