
RZESZÓW. Spalarnia zamierza przyjmować odpady tylko od tych, którzy zapłacą więcej. Prezydent się temu sprzeciwia.
Spółka PGE Energia Ciepła, zarządzająca rzeszowską spalarnią regionalną, zamierza stosować inne niż dotąd zasady przy przyjmowaniu śmieci z Rzeszowa. Będą one niekorzystne dla miasta i dla mieszkańców. Planowane są podwyżki opłat za tonę śmieci dowożonych do spalarni. Zabierane zostaną tylko od tych podmiotów, które zapłacą więcej. Na podwyżki nie zgada się prezydent Rzeszowa, bo zawyżona stawka dla spółki miejskiej byłaby równoznaczna z podwyżkami za odbiór śmieci dla mieszkańców Rzeszowa.
We wtorek (29 bm.) upływa termin zgłoszeń podmiotów, od których spalarnia przy ul. Ciepłowniczej będzie odbierać śmieci. Ogłoszony przetarg na obsługę wywozu śmieci z Rzeszowa i z innych gmin jest dostosowany do nowych przepisów. Mogą w nim wziąć udział miasta z całej Polski. Okazuje się, że od początku września nie obowiązuje już rejonizacja i choć rzeszowska spalarnia ma w swojej nazwie „regionalna”, to tak naprawdę do przetargu mogą stawać również firmy z innych województw. Do spalarni przy ul. Ciepłowniczej można byłoby więc przywozić śmieci np. z Gdańska, Warszawy czy Wrocławia. Władze tych miast mogłyby zdecydować o transportowaniu odpadów do Rzeszowa, bo mogłoby się zdarzyć, że nawet przy podwyżce cen za przyjmowanie odpadów do instalacji rzeszowskiej, byłoby to dla nich opłacalne.
Prezydent Rzeszowa chce, żeby na 2020 rok pozostały obecne ceny, czyli wynegocjowane z PGE 302,40 zł za odbiór tony odpadów. Wyższe opłaty, które wprowadziłaby spalarnia wiązałyby się z podwyżkami dla mieszkańców Rzeszowa.
– Zmieniły się przepisy i z regionalnej spalarni, tak jak ta z Rzeszowa, będą mogły korzystać również miasta z innych województw z całej Polski – poinformował Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Rzeszowska spalarnia ogłosiła przetarg i zamierza przyjmować śmieci, tylko od tych, którzy za odbiór odpadów zapłacą więcej. Prezydent na to się nie zgadza, bo wzrosłyby opłaty dla mieszkańców. W poniedziałek (28 bm. – przyp. red.) Tadeusz Ferenc pojechał z interwencją w tej sprawie do Ministerstwa Środowiska. Będziemy robić szum na całą Polskę, bo to dotyczy nie tylko Rzeszowa – dodał rzecznik.
Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, nie zgada się na system kontraktowania, które zaproponowała spalarnia. – To byłoby ściąganie dodatkowych pieniędzy od rzeszowian. – PGE to spółka Skarbu Państwa, dlatego nie powinna zarabiać na ludziach – stwierdził prezydent.
Problem podwyżki cen nie dotyczy tylko Rzeszowa. Z powodu zniesienia rejonizacji, śmieci do stolicy Podkarpacia byłby zwożone z całej Polski. Może się tak zdarzyć, że wzrost opłat doprowadzi do sytuacji, że śmieci z miasta nikt z terenu Podkarpacia nie weźmie, że żeby je składować. Jednak z innych województw do rzeszowskiej spalarni będą masowo zwożone.
Nowe stawki za tonę przyjmowanych do spalarni śmieci miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2020 r. Drastyczny wzrost opłat jest nie do przyjęcia. Raczej nie ma też co liczyć na inne miasta z poza naszego regionu, że przyjmą rzeszowskie odpady komunalne. Tam ceny są wyższe niż w stolicy Podkarpacia. Np. w Warszawie to aż 800 zł za tonę.
Mariusz Andres



23 Responses to "Nie ma zgody na wyższe ceny za śmieci"