
pasażer zostanie ukarany mandatem. Drodzy szefowie MPK,
czy jak u was w firmie nie działa jakieś urządzenie to też wystawiacie sobie mandaty? Odrobina rozsądku i trzeźwego myślenia przydałaby się, aby nie tracić kontaktu z rzeczywistością. Fot. Czytelnik Super Nowości
– Nie dostałabym kary w wysokości prawie 180 zł, gdyby biletomat działał jak należy, po to przecież jest! – taką sytuację miała studentka z Rzeszowa. W ostatnich dniach dostawaliśmy informacje o tym, że urządzenia służące do zakupu biletu w niektórych autobusach miejskich i na przystankach nie są do końca sprawne. Nie działają w ogóle lub możliwa jest tylko jedna opcja płatności. Co jest przyczyną usterek, i kto jest za to odpowiedzialny?
Ponad tydzień temu jedna z pasażerek dostała mandat za brak posiadania biletu. Nie kupiła go w automacie wewnątrz autobusu, ponieważ za jego zakup można było zapłacić tylko gotówką. Studentka wsiadła do MPK przy Urzędzie Wojewódzkim. Po zorientowaniu się w sytuacji, nie zdążyła szybko kupić biletu przez aplikację „zBiletem”, ponieważ kontrolerzy weszli do autobusu już na następnym przystanku. – Noszę ze sobą tylko kartę, nie mam obowiązku posiadania drobnych, dlaczego dostałam mandat? Przecież to nie jest moja wina, że biletomat nie był do końca sprawny – żali się studentka. Wskazała na blokadę płatności kartą, ale kontroler udawał, że jej nie słyszy. – Zapytałam go, czy mogę odwołać się od decyzji o mandacie. Powiedział, że tak, ale zaśmiał się pod nosem. Zapłaciłam już tę karę, bo w przeciwnym razie po 7 dniach kwota wzrosła by do 250 zł… – informuje dziewczyna. Próbowaliśmy uzyskać informacje w sprawie awarii od Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie kilkukrotnie, już od 14 października. Dopiero tydzień później dostaliśmy obszerne wyjaśnienia. – Zgodnie z regulaminem korzystania z biletów w komunikacji miejskiej na terenie Gminy Miasto Rzeszów, brak możliwości nabycia biletu wewnątrz autobusu nie zwalnia podróżnego z odpowiedzialności. Pasażer powinien nabyć bilet przed rozpoczęciem podróży – informuje ZTM. Oznacza to, że nieczynny biletomat w środku autobusu nie jest podstawą do odstąpienia kontrolera od wystawienia wezwania do zapłaty opłaty dodatkowej.
Wysiedliśmy, bo nie chcieliśmy ryzykować
Kilku innych pasażerów zgłosiło nam, że sytuacje z awariami na terenie Rzeszowa zdarzają się ciągle. – W sobotę około południa chciałam kupić bilet na przystanku naprzeciwko Uniwersytetu Rzeszowskiego, ale była tylko opcja płatności gotówką – mówi jedna z pasażerek. – Jechałam z chłopakiem i biletomat w autobusie linii nr 34 w ogóle nie działał, więc wysiedliśmy szybko, bo nie chcieliśmy ryzykować. – Już kilka razy mieliśmy taką sytuację – dodaje. – W niektórych autobusach linii 10 i 31 urządzenia wciąż nie działają. W momencie, kiedy ma dojść do zapłaty kartą, system się zacina i na tym koniec – podkreśla kolejna pasażerka. Zarząd Transportu Miejskiego stwierdził, że podana informacja o liniach nie jest wystarczająca do ustalenia które biletomaty były niesprawne. W celu weryfikacji potrzebny jest numer boczny autobusu, ponieważ do autobusu przypisane jest urządzenie i wtedy jest możliwość sprawdzenia poprawności działania danego urządzenia. – Duża część awarii spowodowana jest przez podróżnych, którzy poprzez nieumiejętną obsługę doprowadzają do zablokowania (np. wrzutu monet lub czytnika kart płatniczych). Powstałe awarie, np. brak możliwości płatności kartą mogą być spowodowane brakiem łączności z Internetem, co jest niezależne od ZTM-u – czytamy w obszernym wyjaśnieniu Zarządu Transportu Miejskiego. Autor pisma stwierdza, że rzadko zdarza się, żeby biletomat posiadał tylko jedną opcję płatności, a awarie lub nieprawidłowości w miarę możliwości są usuwane na bieżąco przez serwisantów.
Mamy informacje, iż od co najmniej dwóch tygodni urządzenie na przystanku przy placu Wolności w ogóle nie działa. Dlaczego? – Przy placu mamy 2 biletomaty o symbolach: 1C oraz 2C. Po weryfikacji informujemy, że 1C działa poprawnie, natomiast 2C jest chwilowo wyłączony z funkcjonowania w związku z zaistniałą awarią zasilania – pisze ZTM.
Co z naprawami?
Przyrządy do zakupu biletów objęte gwarancją w ramach zawartej umowy zgłaszane są do wykonawcy. To on jest zobowiązany do wykonywania prac naprawczych i napraw gwarancyjnych w wymaganych terminach. – Sytuacja jest zbyt dynamiczna (posiadamy 238 biletomatów), żeby w czasie rzeczywistym można było aktualizować informację dotyczącą stanu urządzeń i podawać ją do wiadomości publicznej na stronie internetowej – stwierdza ZTM.
Kinga Siewierska



29 Responses to "Nie mogła zapłacić kartą za bilet. Dostała mandat za jazdę na gapę"