Nie można metropolity nazywać chamem

“Arcybiskup Michalik (na zdjęciu) jest takim samym chamem jak Rydzyk” – te słowa Palikota wywołały protesty wielu środowisk nie tylko na Podkarpaciu. Fot. Autor

PRZEMYŚL, KRAJ. Słowa posła Janusza Palikota oburzyły młodzież katolicka i samorząd.

„Często księża są chamami, polski ksiądz prowincjonalny to bardzo
często taki cham, prostak, niewykształcony, który sobie pozwala na tego typu wypowiedzi(….). Michalik jest takim samym chamem jak Rydzyk” – te słowa wypowiedziane przez posła Janusza Palikota w programie Moniki Olejnik „Gość Radia ZET” wzbudziły oburzenie katolickiej młodzieży. Odnosiły się do sugestii dziennikarki, jakoby szef Radia „Maryja” nie przepadał za posłanką z Ruchu Poparcia Janusza Palikota, Anną Grodzką.

Zarząd Diecezjalny Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej oficjalnie zaprotestował przeciw postawie posła zaprezentowanej w tej wypowiedzi. – Takie postępowanie łamie wszystkie normy kulturowe i obyczajowe, a ponadto stanowi poważne wykroczenie w odniesieniu do art. 6 Zasad Etyki Poselskiej – zauważa Paweł Kurasz, prezes Zarządu Diecezjalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej podkreślając, że wspomniany artykuł mówi, iż poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu RP. -Abp Józef Michalik jest osobą życzliwą, skromną, o wysokiej kulturze osobistej, nieprzeciętnej mądrości i jednocześnie głębokiej pokorze – podkreślają młodzi katolicy. – Nie godzi się, aby poseł RP swoim zachowaniem uderzał w fundament polskiego Kościoła, który przecież tak bardzo łączy się z historią naszej ojczyzny – dodają. Zarząd Diecezjalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej nie kryje, że oczekuje od Komisji Etyki Poselskiej zdecydowanej reakcji wobec posła.

Samorząd Przemyśla także oburzony

Nie tylko upoważnieni, ale i zobowiązani do wyrażenia swego oburzenia słowami J. Palikota poczuli się, jak piszą w liście otwartym na oficjalnej stronie przemyskiego Urzędu Miejskiego, prezydent Przemyśla, Robert Choma i przewodniczący Rady Miejskiej Przemyśla, Jan Bartmiński (klub PO). Jak podkreślają forma debaty publicznej, jaką zaprezentował poseł jest nie do przyjęcia nie tylko dlatego, że „(…). jest wymierzona bezpośrednio w osobę cieszącą się powszechnym uznaniem i szacunkiem wielu środowisk w naszym kraju i poza jego granicami.- Wypowiedź ta tym bardziej jest bolesna dla nas, mieszkańców Przemyśla, bowiem dotyczy Honorowego Obywatela Miasta Przemyśla, hierarchy i człowieka niezwykle skromnego i wrażliwego na sprawy ludzkie, o wielkim autorytecie w Kościele partykularnym i powszechnym, a także wśród osób o odmiennym światopoglądzie – piszą w liście Choma i Bartmiński zachęcając innych do przyłączenia się do ich apelu.

Monika Kamińska

68 Responses to "Nie można metropolity nazywać chamem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.